Habżyki... kilka o nich słów.

7.7.14

Habżyki... kilka o nich słów.

Habżyki? nazwa dość ciekawa, poprawiająca humor i pełna niespodzianek... a więc z czym to się je?
Jest to lniany chleb, występujący w trzech wersjach smakowych: słonecznik-len, pomidor-bazylia, cebula-czosnek... żywy chleb! uwierzylibyście? brzmi co najmniej jak w balladach! Dzięki nowej technologii  42degres chleb nie jest pieczony i zawiera nisko przetworzone warzywa i siemię lniane, dzięki czemu zachowane są wszystkie wartości odżywcze Habżyków :-) z myślą o naszym zdrowiu, chleb może być konsumowany przez osoby z celiaką, alergią, nadciśnieniem czy nadwagą a co najważniejsze w składzie nie znajdziecie żadnego E.. jak miło prawda?

Lody jagodowo porzeczkowe

30.6.14

Lody jagodowo porzeczkowe

No więc lodów miało nie być... wyjęłam z pawlacza maszynę bo wszyscy o niej tak pozytywnie piszą i postanowiłam przygotować własne lody na jajach bo wcześniej były to tylko mrożone musy owocowe...zakupiłam też wcześniej książkę.. pięknie wykonana z cudnymi zdjęciami..aż chciało się robić lody, najlepiej wszystkie rodzaje jedne po drugich... kiedy przygotowałam lody według książkowego przepisu, okazały się niezjadliwe...300g śmietany,żółtka, 12 łyżek cukry, glukoza i miód...słodkie jak diabli, że przełknąć nie mogłam i przy okazji się zezłościłam! jak tu bazować na przepisach? do pracy zaszłam zbulwersowana, że nie wyszły!, że jak to możliwe? i w ogóle było wielkie narzekanie a że mój pracowy partner w lodach jest niezły :-) opowiedział mi trików kilka...no i właśnie niestety nie zgodzę się, z nikim kto twierdzi, że domowe lody są mega kremiste po zmrożeniu...wypróbuję oczywiście kilka wskazówek M. choć uznaliśmy oboje, tym bardziej on że lody kremiste osiąga się tylko po dodaniu składnika chemicznego w proszku, który niebawem będę testować :-) Lody książkowe przerobiłam dodając cytrynę i dodatkowe mleko, po wyciągnięciu z lodówki mają kamienną konsystencję ale w smaku są bardzo dobre, kwaskowe, orzeźwiające:-) da się bynajmniej je zjeść!
Lody jagodowo porzeczkowe
przepis metodą prób i błędów

Składniki:
  • 300ml śmietanki 36%
  • 300ml mleka
  • 400g świeżych owoców ( pół na pół )
  • sok z dwóch cytryn
  • 12 łyżek cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki glukozy
  • 4 żółtka
Mleko+śmietanka+cukier+miód+glukozę podgrzewamy ne doprowadzając do wrzenia! Temperatura powinna osiągać do 80'C ...podgrzaną mieszaninę przelewamy do rozbełtanych żółtek by je zahartować i ponownie do garna, w którym podgrzewamy masę do czasu aż lekko zacznie gęstnieć ale tylko do temperatury 80'C , gdy zacznie gęstnieć chłodzimy i dodajemy zmiksowane owoce. Masę wkładamy do lodówki na całą noc by dobrze się schłodziła i dopiero kolejnego dnia umieszczamy w maszynie do lodów, która oczywiście wcześniej była 24h w zamrażalniku. Mieszamy masę aż lekko zgęstnieje, wkładamy do zamrażalnika i ponownie mieszamy w maszynie. Generalnie tę czynność powinniśmy powtarzać dobre trzy razy przed włożeniem lodów do pojemnika na żywność. Przed podaniem lody należy wcześniej wyciągnąć z zamrażalnika, ponieważ ich konsystencja nigdy nie będzie taka sama jak przy lodach kupnych.
Smacznego :-)

Wypiekanie na śniadanie a w nim krakersy z Kucharni :-)

28.6.14

Wypiekanie na śniadanie a w nim krakersy z Kucharni :-)

Dzisiaj był ciężki dzień ale udało mi się wziąć udział w cyklu "Wypiekanie na śniadanie" i choć krakersy do śniadaniowych nie należą to za to są najpyszniejsze na świecie!Proste w wykonaniu i idealne według mnie do piwa szczególnie podczas grilla w moim nowym, pięknym już ogródku :-) ostatnie zdjęcie jest właśnie z dzisiejszego dnia... trochę przesadzania, flancowania jarmużu, który pięknie rośnie, zawieszania hamaku i foto kulinarnego ... a potem już tylko wypoczywania! życie jest piękne gdy coś nas cieszy prawda?
Krakersy bazyliowe
Cytuję przepis za Anną Marią z blogu Kucharnia

Składniki:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3 łyżki schłodzonego masła
  • 1 szklanka śmietany 30%
  • 1 szt białka do posmarowania
  • sól morska do posypania
  • 1/4 szklanki liści bazylii siekanych
  • 30 liści bazylii do obłozenia
  • 3 łyżki listków tymianku
  • kilka gałązek tymianku do obłożenia


Przygotowanie:
 

Krok 1
Wszystkie składniki ( z wyjątkiem całych liści bazylii i/lub gałązek tymianku) zagnieść razem na gładkie, elastyczne ciasto. Zawinąć w folię i przełożyć na 30 minut do lodówki.
Schłodzone ciasto przełożyć na posypany mąką blat i bardzo cienko rozwałkować. Ułożyć na papierze do pieczenia, posmarować z wierzchu lekko roztrzepanym białkiem i posypać solą morską.
 

Krok 2
Krakersy z bazylią wyłożyć z wierzchu całymi listkami bazylii, dociskając je, by przywarły do ciasta.
Krakersy z tymiankiem naciąć wstępnie z wierzchu - dzięki temu po upieczeniu będzie się je łatwiej rozdzielać. Część kawałków wyłożyć z wierzchu gałązkami tymianku, dociskając je, by przywarły do ciasta.
Piec ok. 15-20 minut temperaturze 190 stopni.
Świetnie smakują zanurzone w twarożku lub obłożone suszonymi pomidorami. "

Pierogi z jagodami najlepsze na świecie!

27.6.14

Pierogi z jagodami najlepsze na świecie!

No to mamy pierogi idealne.. mięciutkie, delikatne, ani kwaśne ani też za słodkie.. po prostu pycha!
Spieszcie się strasznie by zdążyć je zrobić póki jagód pod dostatkiem... ja tym razem się nie trudziłam.. po prostu je zakupiłam i już ! Całuję i idę jeść :-)
Pierogi z jagodami
przepis własny

Składniki na ciasto: ok 40 pierogów

  • 2 szklanki mąki pszennej T450
  • 1 szklanka wrzącego mleka
  • 2 łyżki oleju słonecznikowego
  • szczypta soli 
* dodatkowo: jagody + cukier + kwaśna śmietana

Mąkę i sól wsypałam do malaksera, zagotowałam mleko które dolałam do mąki i wyrabiałam ciasto hakiem do momentu aż zacznie odchodzić od boków i jest ładne elastyczne.
Lekko podsypałam blat mąką, przykryłam ciasto ściereczką by nie wyschło i pozwoliłam mu odpocząć przez dobre pół godziny, (w tym czasie przestygło) Zamontowałam maszynkę do wałkowania ciasta na Kitchen Aida i zaczynając od 1 rozwałkowałam ciasto dwa razy, jeśli ciasto się rwie należy je oprószyć mąką i zwinąć w prostokąt ponownie wkładając do maszyny wałkującej. Kolejne wałkowanie już końcowe wykonałam na 2, ciasto wydaje się nie za cienkie ale jest idealne do wykonania falbanki. Rozwałkowany pasek ciasta ułożyłam na blacie, wykroiłam kółka i nadziewałam ciasto łyżeczką świeżych jagód + pół łyżeczki cukru. Zlepione pierożki ułożyłam na drewnianej stolnicy, pozostawiłam je do przeschnięcia i dopiero gdy wylepiłam całe 90sz (robiłam z dwóch porcji ciasta) wstawiłam wodę do ich gotowania, gdy woda się zagotowała dodałam soli i wrzucałam kolejno pierożki. Można je po ugotowaniu zahartować w innym naczyniu z zimną wodą, wtedy się nie sklejają lub polać oliwą jeśli chcecie je przetrzymać np do wieczora aż mąż nie wróci z pracy :-) Ja podałam pierogi od razu z dodatkiem kwaśnej śmietany, cukru i świeżych jagód. Smacznego:)


Pomoc dla Toli

26.6.14

Pomoc dla Toli


Drożdżówki z rabarbarem,kruszonkąi migdałami

26.6.14

Drożdżówki z rabarbarem,kruszonkąi migdałami

Jeśli nie macie nic do kawy to polecam oto te drożdżówki...bardzo dobre,puszyste i okrutnie smaczne:-)
Drożdżowki z rabarbarem, kruszonką i migdałami
okolo 12-14 niewielkich drozdzowek z tej strony klik

rozczyn:
  • 15 g sw. drozdzy
  • 80-100 ml mleka, letniego
  • 1,5 lyzki cukru
  • 60 g maki pszennej chlebowej (strong white flour/ strong bread flour)
ciasto wlasciwe:
  • caly rozczyn
  • 70 ml mleka, letniego
  • 2 jajka, sredniej wielkosci, temp. pokojowa
  • 400-420 g maki pszennej chlebowej
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 50 g cukru
  • szczypta soli
  • 75 g rozpuszczonego, przestudzonego masla
kruszonka:
  • 1.5 plaskiej lyzki masla
  • 3 lyzki maki pszennej
  • lyzka pokruszonych platkow migdalowych
  • 3 lyzki cukru
lukier:
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2-3 lyzki goracej wody
dodatkowo:
  • rozklocone duze jajko ( pominęłam bo zapomniałam go użyć  )
  • rabarbar malinowy

Sezonowe owoce i tarta z kremem z białej czekolady!

25.6.14

Sezonowe owoce i tarta z kremem z białej czekolady!

Są takie dni kiedy wcale nie trzeba długo myśleć co do kawy... pomysł pojawia się w głowie gdy przechodzisz przez targ a twoje oczy buszują wśród kolorowych owoców, wtedy wystarczy wyciągnąć rękę i już czuje się zapach ciasta w domu!
Tarta z owocami sezonowymi i białą czekoladą
przepis własny

Składniki: na kruchy spód

  • 170g mąki pszennej tortowej
  • 120g zimnego masła
  • 2 łyżki mielonych migdałów
  • żółtko
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
Z wszystkich składników zagniatam ciasto jak na kruszonkę, wyrabiam chwilę do połączenia składników i odstawiam zawinięte w folię spożywczą na 30 minut do lodówki.
Po tym czasie ciasto wałkuję, podsypując blat mąką. Umieszczam w blaszce do tart, nakłuwam widelcem i wsuwam do nagrzanego piekarnika 180' na 20-25 minut. Następnie studzę.

Składniki: na krem
  • 250g serka mascarpone
  • 130g białej czekolady
  • 2łyżeczki cukru pudru
  • 300g ubitej na sztywno śmietanki 36%
  • 1 ubite na sztywno białko jaja
  • posiekane pistacje do dekoracji
Czekoladę roztopić ( ja robiłam to na parze ) dodać ją do serka mascarpone i dobrze zmiksować dodając cukier puder. Szpachtułką dodawać powoli ubitą śmietanę, dobrze wymieszać i dodać ubite białko, tak jak poprzednio delikatnie wymieszać by masa była w miarę puszysta. Masę wyłożyć na upieczoną tartę, wyrównać  powierzchnię i wstawić na 15 minut do lodówki, następnie udekorować owocami i posypać wierzch pistacjami.
Smacznego.

O Petit Paris słów kilka :-)

22.6.14

O Petit Paris słów kilka :-)

No właśnie w końcu udało mi się przysiąść i nabazgrać kilka słów na temat pewnej...powiedzmy mojej ulubionej piekarni. Nie mogę napisać, że to jedyna ulubiona ale za to pozwalam sobie na moją subiektywną ocenę tego miejsca, które urzekło mnie bez dwóch zdań w jednej chwili, w chwili kiedy wjechałam na ostatnie piętro Starego Browaru w moim mieście Poznań... gdy ujrzałam kosz z bagietkami pomiędzy  szybą a stolikami na zewnątrz lokalu pomyślałam, że to moje miejsce, takie do którego nie można nie zajrzeć więc zwyczajnie potuptałam rozglądając się bardzo uważnie i to był właśnie mój pierwszy raz... po wyjściu w oczach miałam obraz pięknie wypieczonych chlebów, cudownych bagietek i croissantów które od niedawna przynajmniej raz w tygodniu wałkuję w mojej pracy... zauważyłam też makaroniki, w których od dawna jestem po uszy zakochana- są piękne! małe eleganckie cudeńka w kilku kolorach prężące się do każdego zakupującego bułkę, a jest ich kilkanaście rodzajów i sądzę, że każdy może dostrzec swoją ulubioną, ja już mam! sięgnęłam po tę z figą w ten pierwszy dzień, zjadłam ją w drodze do domu, nie dało się wytrzymać i nie otworzyć papierowej torebeczki... wróciwszy do domu opowiadałam o odwiedzonej piekarni, opowiedziałam też o niej w pracy zachwycając się tamtejszym pieczywem.. w końcu jestem ciągle na etapie pieczenia i każdy piękny chleb potrafi mnie zachwycić! wspominałam "moje" miejsce kilkanaście razy więc nie było szans by nie pójść tam kolejny raz a że nadałam temat w pracy poszliśmy z Michałem tam pierwszy raz razem.. zgodnie uznaliśmy, że takie miejsce nam się marzy..klimat, zapach i my..to nie przypadek, to fakt który z dnia na dzień odmienia życie bo przecież każdy bloger, każdy kucharz, piekarz czy cukiernik marzy o własnym miejscu..marzę zatem i ja!...Otwieram pocztę, czytam...i czuję dreszcz. Napisała do mnie właścicielka lokalu... więc idę tam znowu..znowu do Petit Paris :-) kelnerka podaje mi kawę, rozglądam się i znowu czuję emocje... czy tak działa zapach chleba? zdecydowanie jest to zapach, który mógłby mi towarzyszyć każdego ranka i nie tylko..rozmawiamy, opowiadam o mojej pracy, o sukcesach i makaronikach na które się okrutnie uparłam, obiecuję, że gdy upiekę kolejną partię na pewno przyniosę do spróbowania...by ocenił je mistrz- w końcu właścicielem tej przyjemnej piekarni jest człowiek rodem z Francji...zjadam jednego makaronika podanego przez właścicielkę, żonę rodowitego Francuza...kolorowe eleganckie ciasteczko oglądam z wszystkich stron, zachwycam się tą okrągłością, falbanką i złocistym kolorem,czuję jakby czas się w tym miejscu zatrzymał, dla mnie miejsce idealne nie tylko by zjeść śniadanie choć poranek oczywiście warto zacząć od czegoś smacznego jednak w Petit Paris można zjeść również solidny lunchowy posiłek na przykład quiche, który z za szyby zachęca do spróbowania, można zjeść sałatkę, omlet, sandwich,Chausson aux pommes i wiele wiele innych smakołyków! Moja rozmowa z Darią przebiegła całkiem miło, oczywiście była kolejna i myślę, że będzie jeszcze nie raz bo przecież  Petit Paris zachwycił mnie swoim wdziękiem i nadal chcę tam wracać... kawa w tym miejscu ma inny smak a gdy zasiadasz do stolika czujesz na twarzy uśmiech tak jakbyś przeżywał właśnie miłość, być może to miejsce ma taki dar...być może przy stolikach unoszą się czary... kto wie?!

Muffiny z rabarbarem i truskawką

22.6.14

Muffiny z rabarbarem i truskawką


Muffiny z rabarbarem i truskawką

Składniki: na 12 szt

  • 180g mąki pszennej
  • 80g cukru
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 100g oleju słonecznikowego
  • 80g maślanki
  • 2 jaja
  • rabarbar oraz kilka truskawek
  • cukier puder do oprószenia wierzchu
Wszystkie mokre składniki przełożyć do misy malaksera, wymieszać i dodać składniki suche. Wymieszać tylko do połączenia składników. Wyłożyć blaszkę do muffin papilotkami, nałożyć do każdej masy do 3/4 wysokości, na wierzch dodać owoce i posypać płatkami migdałów. Wstawić do nagrzanego piekarnika do temperatury 170' i piec około 20 minut bądź do tz suchego patyczka.
Smacznego!


"Coś" czyli nie wiadomo co..zatem ziemniaczano szparagowy placek!

13.6.14

"Coś" czyli nie wiadomo co..zatem ziemniaczano szparagowy placek!

Trudno powiedzieć co jest na tym zdjęciu...docelowo miała być tortilla, taka wiecie..prawdziwa hiszpańska ale chyba zbyt mało ziemniaków i za niska na hiszpańską tortillę więc powiedźmy, że każdy może sobie to "coś" nazwać jak chce:-) mi przypomina omlet chociaż też za mało puchaty no i omlet nie zawiera ziemniaków więc postanowiłam, że będzie to ziemniaczano szparagowy placek :-)
Pieczone cienko krojone ziemniaki z dodatkiem cebuli, czosnku i ziół wypachniły całe mieszkanie..w końcu 38m to nie tysiąc więc zapach dostał się gdzie się da! Placek dopiekany w piekarniku, w końcowym pieczeniu dodana odrobina mozzarelli, świeżo posikany szczypiorek i ulubione szparagi!
Nie wiem czy uda mi się jeszcze coś z nich wytworzyć by Was nie zanudzić ale muszę przyznać, że pomysłów na ten rok mam wiele..może zaskoczę Was po urlopie czymś co w głowie siedzi od dawna..zobaczymy! a teraz smacznego!
Ziemniaczano szparagowy placek
przepis własny

Składniki:
  • 4 duże surowe ziemniaki
  • 1/2 pęczka zielonych szparagów
  • szczypiorek
  • garść świeżych ziół ( u mnie rozmaryn, tymianek cytrynowy i zwykły )
  • jedna cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 chili
  • 2 jaja
  • 125ml śmietanki 30%
  • sól, pieprz
  • olej rzepakowy + odrobina masła
Ziemniaki starłam na szatkownicy na cieniutkie plasterki, rozgrzałam na patelni oliwę i smażyłam je z pokrojoną na pół plastry cebulą oraz czosnkiem, który również pokroiłam na cienkie plasterki. Gdy ziemniaki się przyrumieniły, dodałam listki ziół i oprószyłam chili, dodałam odrobinę masła, poczekałam aż się stopi, poruszałam patelnią by masło dostało się we wszystkie zakamarki i ułożyłam surowe szparagi pocięte na cienkie ukośne plasterki.Przygotowałam w miseczce mieszaninę jaj, śmietany z dodatkiem soli i pieprzu i zalałam szparagowo ziemniaczaną zawartość na patelni. Na małym ogniu podpiekałam spód, następnie na około 20 minut wsunęłam patelnie do piekarnika by podpiec wierzch, 5 minut przed końcem pieczenia położyłam dwa plastry mozzarelli na środku placka i poczekałam aż się stopi. Po upieczeniu zsunąć placek na talerz, posypać zielonym szczypiorkiem i podzielić ewentualne porcje ( u mnie wyszły 4 kawałki ) Smacznego!

Gnocchi w pomidorach z kurczakiem i zielonymi szparagami  w konkursie Pudliszki pomidorowe inspirację/kurczak

11.6.14

Gnocchi w pomidorach z kurczakiem i zielonymi szparagami w konkursie Pudliszki pomidorowe inspirację/kurczak

Lubicie kluski wszelkiego rodzaju? ja bardzo! robię je co prawda bardzo rzadko więc tym razem postawiłam na kolejne podejście ze szparagami...zainspirowała mnie pewna książka w języku holenderskim w której właśnie znalazłam gnocchi ze szparagami, co prawda przepisu nie udało mi się odczytać choć mogłam go przetłumaczyć przez wujka google ale pomyślałam sobie, że chcę by to była moja wersja i tak się oto stało! Szparagowy sezon u mnie nadal trwa!
Gnocchi w pomidorach z kurczakiem i zielonymi szparagami
przepis własny

Składniki: na gnocchi
  • 300g ziemniaków
  • 1 jajko
  • 100g mąki + do podsypania
  • 10g parmezanu + na wierzch
  • sól do smaku
Składniki na sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów krojonych
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego Pudliszki
  • ząbek czosnku
  • duża garść świeżej bazylii
  • garść świeżego rozmarynu,
  • sol do smaku ( opcjonalnie )
  • 3 łyżki oliwy
  • pół łyżeczki cukru
Dodatki:
  • pierś z kurczaka
  • 1/2 pęczka zielonych szparagów 
  • pokrojony szczypiorek ukośnie do posypania wierzchu
Ziemniaki ugotowałam, przecisnęłam przez maszynkę do mielenia mięsa, dodałam jajko, mąkę, parmezan i sól. Wszystko wymieszałam i zrobiłam wałek na podsypanym mąką blacie. Z wałka odrywałam kawałki 2 cm i kulałam w dłoni kulki lekko szpiczaste :-) Zagotowałam wodę z odrobiną soli i partiami wrzucałam kluseczki. W tym czasie przygotowałam szparagi oraz kurczaka: szparagi należy blanszować ale tylko chwilę by zachować ich kolor, natomiast  pierś z kurczaka pokroić na małe cienkie paseczki i obsmażyć na patelni tylko do momentu ścięcia się białka czyli do czasu aż mięso uzyska biały kolor.  Do miseczek żaroodpornych na dno nalać sos pomidorowy, dodać kilka pasków kurczaka, dodać ugotowane gnocchi oraz szparagi, posypać resztą parmezanu i zapiekać około 20 minut w piecu nagrzanym do 170' . Po wyjęciu z piekarnika oprószyć świeżo zmielonym pieprzem i od razu podawać!
Przepis dołączam do konkursu Pudliszki:

Pudliszki - Pomidorowe inspiracje
Pierogi leniwe z truskawkami i miętowym sosem

9.6.14

Pierogi leniwe z truskawkami i miętowym sosem

Letnie pierogi w kształcie kwiatuszków z truskawkami to najlepszy obiad w świecie! idealnie smakuje z orzeźwiającym miętowym sosem... aż chce się jeść! Takie dania uwielbiam najbardziej :-) Dziś zaczynam truskawkowo i myślę sobie, że truskawkowo u mnie będzie jeszcze przez jakiś czas zatem zapraszam do odwiedzania mojej skromnej stronki :-) U mnie dziś pachnie...testuję mega dobry sernik i nie mogę doczekać się aż wyjdzie z pieca ale przepis niestety dopiero po RD, w którym zamierzam wziąć udział tego roku więc również zapraszam do śledzenia informacji gdzie i kiedy można będzie zjeść coś w mojej jednodniowej restauracji a właściwie piekarni:) ściskam weekendowo i do kolejnego posta:-) na pierogi koniecznie się skuście!
Pierogi leniwe z truskawkami i miętowym sosem
przepis własny

Składniki: na ciasto pierogowe
  • 500g sera półtłustego
  • 1 szklanka pszennej mąki
  • 2 jaja
  • szczypta soli
  • garść truskawek
 Składniki: na sos miętowy
  • garść świeżej mięty
  • 2 łyżeczki miodu
  • sok z jednej limonki
  • 125ml śmietanki kremówki
Wszystkie składniki umieścić w blenderze i zmiksować.

Przygotowanie:
Ser zemleć lub włożyć do misy malaksera i zmiksować na gładką masę, dodać żółtka dalej mieszając, dodawać po trochu mąkę zmieszaną z solą.Ubić białka na sztywną pianę, następnie dodać je do masy serowej delikatnie mieszając. Podzielić ciasto na trzy części, z każdej zrobić wałek i ciąć na kawałki grubości ok 2 cm, następnie każdy kawałek spłaszczyć dłonią i wykrojnikiem do ciastek ( u mnie kwiatek ) wykroić pierożki. Z ciasta które pozostanie jako odpad zrobić kolejny wałek i postąpić tak samo do wykończenia składników. Zagotować wodę z odrobiną soli w dużym garnku i partiami wkładać kluski gotując na małym ogniu do wypłynięcia.
Smacznego!

Lody miętowo limonkowe

6.6.14

Lody miętowo limonkowe

Dziś piękna pogoda..dziś więc lody! Lekkie lody mocno limonkowe na bazie mleka sojowego przypominające sorbet. Bardzo proste w przygotowaniu...jedyne dziesięć minut i lody gotowe do mrożenia! Kto się skusi?
Lody miętowo limonkowe
przepis własny

Składniki:
  • szklanka świeżej mięty
  • 1/4 szklanki miałkiego cukru
  • sok z 3 limonek
  • szczypta soli
  • 430ml mleka sojowego
Wsyp do rondelka cukier, sól i listki mięty.  Wlej mleko sojowe i doprowadź do wrzenia tak by cukier całkowicie się rozpuścił. Ostudź do temperatury pokojowej. Mieszankę przecedź, dodaj sok z limonki i połącz składniki mieszając. Napełnij foremki do lodów,zmroź je około godziny i dopiero wciśnij patyczek. Lody mrozimy co najmniej 4 godziny.
Smacznego:)
Lemon curd

4.6.14

Lemon curd

Ten krem zna każdy...dopiszę tylko, że wcale nie trzeba sugerować się aż tak bardzo ilością jaj w przepisie, jeśli zalegają wam jajka bądź żółtka w lodówce to bez problemu możecie na oko je dodać do kremu, wyjdzie na pewno a jaja się nie zmarnują :) a krem... można przygotować nie tylko z cytryną...polecam maliny i pomarańcze:)
Lemon curd
przepis z głowy

Składniki:
  • sok z trzech cytryn+ skórka ( u mnie również skórka z limonki )
  • 2 jajka
  • 2 żółtka
  • 200 g cukru
  • 100 g masła

Wszystkie składniki  wymieszać (masło dodać na końcu )  i zagotować, ciągle mieszając. Po kilku minutach masa powinna zgęstnieć. Należy gotować na małym ogniu często mieszając od dołu .Przełożyć jeszcze ciepłe do słoiczka i przykryć folią spożywczą tak by dotykała kremu, wtedy nie pojawi się na wierzchu nieładny kożuch :) Taki krem można użyć do naleśników, pączków, składnik kremów tortowych a nawet  jako dżem!

Pizza z zielonymi szparagami i pomidorkiem koktajlowym

3.6.14

Pizza z zielonymi szparagami i pomidorkiem koktajlowym

Ta pizza to po prostu szał! o wyrobienie ciasta poprosił mnie Marek... to i za grzeczność wręczył mi dwie kulki ciasta, które szczelnie zawinął w folię spożywczą...dodał do nich nieco własnoręcznie przygotowanego przez siebie sosu pomidorowego i tak powędrowałam do domu! Po drodze zakup koktajlowych pomidorków, szczypiorku i zielonych szparagów...chwila skupienia w domu i szybko przemyślana wizualnie pizza...a po przepis zapraszam poniżej :)
Pizza z zielonymi szparagami i koktajlowym pomidorkiem
przepis na ciasto oraz sos od Marka

Składniki: na ciasto
  • 450g mąki pszennej ( użyłam T450 )
  • 10g świeżych drożdży  1/4 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 250ml letniej wody
  • 50g oliwy extra vergin
Składniki na sos pomidorowy:

  • puszka pomidorów krojonych
  • ząbek czosnku
  • duża garść świeżej bazylii
  • garść świeżego rozmarynu,
  • sol do smaku ( opcjonalnie )
  • 3 łyżki oliwy
  • pół łyżeczki cukru
Dodatki:
  • zielone szparagi obrane
  • pomidorki koktajlowe
  • szczypiorek 
  • płatki migdałów
  • kolorowy pieprz świeżo zmielony
  • listki tajskiej bazylii
Drożdże przełożyć do małego naczynia i zasypać cukrem, wstawić do lodówki na 20 minut, po tym czasie powinny się rozpuścić.
Resztę składników umieścić w malakserze, gdy drożdże są już gotowe wlewamy je do pozostałych składników i wszystko miksujemy na wolnych obrotach do czasu gdy ciasto zaczęło odchodzić od ścian misy. Następnie wyłożyć ciasto na oprószoną stolnicę, podzielić na porcję około 180g, wyrobić kulki, które należy spłaszczyć dłonią i położyć na blaszce wyłożonej papierem do wypieków, przykryć folią spożywczą by nie wyschło i przechowywać w lodówce około godziny. W tym czasie przygotować sos. W tym celu należy wszystkie składniki sosu zmiksować na pulpę i odstawić do lodówki.
Ciasto wyłożyć na stół oprószony mąką, rękoma uformować  na odpowiednią wielkość, wyłożyć kilka łyżeczek sosu pomidorowego, oprószyć startym parmezanem i ułożyć pokrojone pomidorki koktajlowe oraz pocięte szparagi, oprószyć kolorowym świeżo zmielonym pieprzem, posypać cieniutkimi paskami chili oraz płatkami migdałowymi i wsunąć do piekarnika nagrzanego do 250' na 7 minut
Po wypieczeniu posypać  ukośnie posiekanym szczypiorkiem oraz tajską bazylią. Niebo w gębie :-)
Smacznego!

Spotkanie z Goh w towarzystwie przesympatycznego małego siupermena :)

2.6.14

Spotkanie z Goh w towarzystwie przesympatycznego małego siupermena :)

Przecudowne babskie spotkanie w towarzystwie małego mężczyzny, który mnie rozbraja do bólu :)
Już zapomniałam jak to jest spotkać się z Gośką z blogu Amku Amku... od dawna się umawiamy i do wczoraj nie mogłyśmy się spotkać! babskie pogaduchy są jednak magiczne...ja piwo do dna...Ona wino do dna ..nieco wyżaleń i śmiech...mały gzub biega po pokoju przenosząc wszystko wszędzie...gdzie tylko się da...słychać wołanie"miś" " niee" "mama" i to najwspanialsze w świecie w jego wykonaniu "o jejku" które można pokochać do bólu:) dostałam nawet magicznego buziaka po którym błogo zasnęłam we własnym już łóżku..ale jakie to uczucie dostać buziaka od takiego mega fajnego dzieciaka :) Goha..zapowiadam następne spotkanie!

* Przepis na makaroniki znajdziecie tutaj 



INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji