Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lato. Pokaż wszystkie posty
Nalewka jeżynowa

8/22/2017

Nalewka jeżynowa

W zasadzie to chyba pierwsza moja nalewka bo robiłam już świąteczny likier z mandarynek tu i ajerkoniak pina colada  tu
Ponieważ nie za bardzo przepadam za spirytusem użyłam wódki. Podobno jeżyna działa przeciwzapalnie i bardzo dobrze sprawdza się u osób, które mają problemy z krążeniem czyli dla mnie nalewka będzie idealna bo akurat z krążeniem mam problem :-) jeżynówka jest również naturalnym lekiem łagodzącym objawy menopauzy i zmniejsza  ryzyko rozwoju procesu miażdżycowego. No cóż, chyba za mało tej mikstury zrobiłam ale zawsze wszystko muszę wypróbować w mniejszych ilościach by się przekonać! Jeśli już robiliście to pewnie w tym roku też pędzicie ten bimber w słojach a jeśli nie to czas chyba wypróbować ...u mnie chyba w tym roku jeszcze z gruszek i pigwy jeśli uda mi się zdążyć :-)

Nalewka jeżynowa na dobre krążenie
przepis na oko

Składniki:
  • 500g świeżych, dojrzałych jeżyn
  • 200g cukru trzcinowego
  • 0,25l wódki 
Przygotuj wyparzony, osuszony słoik. Na dno wysyp warstwę cukru i warstwę jeżyn, przykryj kolejną warstwą cukru i tak do zakończenia tych dwóch składników. Zakręć słoik i odstaw w słonecznym miejscu na 3 dni by cukier się rozpuścił. Każdego dnia wstrząśnij lekko słoikiem  by zatopić cukier puszczonym sokiem który wytworzył się z jeżyn a wytworzy się gdy jeżyny faktycznie są bardzo dojrzałe. Po trzech dniach jeżyny powinny być już całkowicie zatopione w syropie, możesz zalać wszystko wódką i ponownie odstawić na kilka dni, nawet tydzień. Po tym czasie odcedź owoce przez sito i przefiltruj przez grubą warstwę gazy syrop alkoholowy, powtórz raz jeszcze i przelej do karafki. Zamknij i czekaj aż nalewka się dobrze przegryzie, nawet do pół roku w chłodnym zaciemnionym miejscu. Ciekawe jak smakuje po tych 6 mc co?!

Dołączam do akcji:

Letnią porą Sycylijski gulasz Caponata

8/21/2017

Letnią porą Sycylijski gulasz Caponata

Rafał w końcu zakończył etap trawnika. Dziś już pierwsze zdjęcie na nowych, pięknie spryskanych wodą kamykach dookoła naszego tarasu w ogrodzie - uwielbiam! Ponieważ sezon letni w pełni, na razie nie zapowiada się na jakieś większe zmiany pogodowe to dalej raczymy się śródziemnomorską kuchnią! lekką, pachnącą ziołami z ogrodu i pomidorami...a i jeszcze moim ukochanym bakłażanem bo uwielbiam! Tak więc dziś caponata, sycylijski bigos idealny na letni obiad lub kolacje. Bigos można podać w różnych wersjach smakowych, po prostu tak jak lubicie lub co macie zwyczajnie w lodówce. U mnie dziś ten gulasz w niezwykłej prostocie a jakże pyszny! Można dodać rodzynków, odrobinę balsamico, kapary czy oliwki. Ja akurat tych składników nie miałam ale lato się jeszcze nie skończyło więc będzie i inna wersja ale nie uwierzycie...Rafał do mojej caponaty zrobił pierś z kurczaka w formie sharmy i w dodatku w klimacie arabskim - no nie był to dobry pomysł zdecydowanie!
Sycylijski gulasz Caponata

Składniki:
  • 1 bakłażan
  • 1 cukinia
  • kawałek selera naciowego
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 4 dojrzałe pomidory
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz do smaku
  • gałązka rozmarynu
  • gałązka tymianku
Bakłażan myjemy, kroimy w plastry, posypujemy solą i odstawiamy na pół godziny, by stracił goryczkę.Następnie opłukujemy zimną wodą i osuszamy. W rondlu rozgrzewamy oliwę i smażymy plastry bakłażana, aż się zrumienią.
Wyjmujemy, dolewamy oliwy i przesmażamy osobno najpierw cebulę pokrojoną w kostkę i kawałki selera. Łączymy seler z bakłażanem, cukinią i cebulą. Dusimy razem z ziołami około 2 min, po czym dodajemy pomidory obrane ze skórki i pokrojone w kostkę. Wszystko doprawiamy do smaku.
Można zjeść na ciepłom natomiast na zimno polecam z pieczoną na ruszcie bagietką. Nie polecam jednak mięsa przyprawionego na sposób arabski :-) bynajmniej nie do tego cudownego dania!
Smacznego!
Murzynek piernikowy z letnimi owocami

8/19/2017

Murzynek piernikowy z letnimi owocami

Czy murzynek może stać się ciekawszą jego wersją? otóż okazuje się, że może jak najbardziej!
Tradycyjnego murzynka, którego robiliśmy w rodzinnym domu, bo mama niestety potrafiła piec tylko jedno ciasto, zmodyfikowałam do granic możliwości. Po pierwsze zlikwidowałam w nim cukier, po drugie dodałam mu pazura korzennego w ramach #przepisnakopernika a po trzecie koniecznie chciałam zjeść jeszcze bardzo letnie ciasto i udało się! Na większą czy mniejszą imprezę ciasto idealne, przede wszystkim wilgotne bo nie za bardzo lubię suche ciasta ale też z ogromną ilością owoców i wszyscy zadowoleni!

Murzynek piernikowy z letnimi owocami

Składniki: na ciasto
  • 5 jajek
  • 120g cukru kokosowego 
  • 120g wody
  • 200g ksylitolu
  • 290g mąki pszennej
  • 1 opakowanie pierników morelowych w czekoladzie Kopernik + kilka do dekoracji wierzchu (uprzednio zamrożonych)
  • 3 łyżki dobrego ciemnego kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody 
Wodę, ksylitol i kakao przełóż do rondla i zagotuj do rozpuszczenia ksylitolu. Odstaw do studzenia.
W tym czasie ubij na sztywno białka, gdy będą ubite na 80% zacznij dodawać po łyżce cukru kokosowego nie przestając ubijać. Gdy białka będą bardzo ubite, zmniejsz obroty miksera i dodaj żółtko po żółtku. Zakończ ubijanie jak tylko całość się połączy.Przelej kakaowy płyn do miski z ubitymi jajami i delikatnie przemieszaj by ubita mikstura za bardzo nie opadła, następnie dodaj przesianą mąkę z proszkiem i sodą, znowu delikatnie przemieszaj i zetrzyj na tarce o grubych oczkach zmrożone pierniki, połącz całość i wylej na prostokątną blaszkę ( u mnie 35x40 )
Wstaw do piekarnika nagrzanego do 160' z termoobiegiem na około 40 minut, po upieczeniu pozostaw do ostygnięcia, najlepiej przez noc, wówczas ciasto będzie łatwiej się kroić. Zimne ciasto przekrój wzdłuż by powstały dwa prostokątne blaty i przygotuj krem.

Składniki: na krem
  • 1 litr śmietanki 34%
  • 3 listki żelatyny 
  • 2 łyżki ksylitolu
  • ziarenka z jednej laski wanilii
  • 300g konfitury morelowo rozmarynowej klik  
Dodatki:
  • truskawki, borówki, jeżyny, maliny
 Z litra śmietanki odlej dwie łyżki do małego garnuszka. Żelatynę namocz w lodowatej wodzie, następnie podgrzej śmietankę, zdejmij z palnika i dodaj odciśniętą żelatynę. Przemieszaj i odstaw do ostygnięcia. W tym czasie zacznij ubijać śmietankę z ksylitolem. Gdy śmietanka będzie już prawie ubita dolej zimną żelatynę i ubijaj jeszcze przez chwilę.
Na jeden przekrojony spód piernikowo kakaowy wyłóż konfiturę morelową, pokrój sporą ilość truskawek, dorzuć inne ulubione owoce i wyłóż połowę śmietany. Przykryj drugim spodem i na jego wierzch wyłóż resztę śmietany. Niedbale rozprowadź po wierzchu śmietanę, wyłóż resztę owoców i zetrzyj ostatnie trzy pierniki na wierzch ciasta. Udekoruj rozmarynem i kwiatkami i odstaw do lodówki do stężenia. Podawaj z dobrą kawą :-)
Smacznego!

Przepis i zdjęcie bierze udział w konkursie Przepis na Kopernika
l
Bezcukrowy fit deser z sosem jagodowym

8/18/2017

Bezcukrowy fit deser z sosem jagodowym

Fit deser dla osób, które chcą wyeliminować cukier ze swojej diety. Czy jestem na takim etapie? trochę tak mimo, że cukier uwielbiam - jak tu jednak piec i nic nie spróbować, chociaż ostatnio piekę i testuję  też zdrowe słodkości i może będzie ich tutaj troszkę więcej. Dzisiaj znane nasiona chia z jogurtem i jagodami, lekko kwaskowe, słabo słodkie ale jednak dla osób nie używających cukru - słodkie! za to poczęstowana sąsiadka na ogrodzie musiała zdecydowanie dosłodzić białym cukrem no ale jak ma być fit to jest fit!

Bezcukrowy fit deser z sosem jagodowym

Składniki:
  • 400ml mleka kokosowego
  • 400ml wody kokosowej
  • 400g jogurtu naturalnego
  • sok z jednej cytryny
  • 2 łyżki erytrotolu lub innego zamiennika cukru
  • 12 łyżek nasion chia
  • chipsy kokosowe
  • 200g jagód + do dekoracji
  • ulubione owoce
Wodę kokosową podgrzej ze słodzikiem do rozpuszczenia i odstaw z palnika. Dodaj mleko kokosowe i sok z cytryny, wymieszaj, dorzuć nasiona chia i mieszaj całość kilka razy co 10 minut by nie zrobiły się grudki. Jagody zmiksuj na pulpę. Uzupełnij słoiki do połowy puddingiem chia, następnie wyłóż po 3 łyżki jogurtu do każdego słoiczka i polej sosem jagodowym, delikatnie przemieszaj by otrzymać efekt marmurkowy, wyłóż na wierzch resztę jagód oraz ulubione owoce, posyp chipsami kokosowymi i schłodź w lodówce przez godzinę. Smacznego!



Drożdżowy placek z morelami i tymiankiem

8/17/2017

Drożdżowy placek z morelami i tymiankiem

Pogoda się troszkę popsuła to można odpalać piekarnik i piec ciacho z mnóstwem moreli! Lubicie?


Drożdżowy placek z morelami i tymiankiem

Składniki:
  • 15 g świeżych  drożdży
  • 80-100 ml mleka, letniego
  • 1,5 łyżki cukru
  • 60 g maki pszennej chlebowej
ciasto właściwe:
  • cały rozczyn
  • 70ml mleka
  • 2 jajka
  • 400g mąki pszennej chlebowej
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 50g cukru
  • szczypta soli
  • 75g rozpuszczonego, przestudzonego masła
  • 500g świeżych moreli
  • tymianek
kruszonka:
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • łyżka pokruszonych płatkow migdałowych
  • 3 łyżki cukru
Przygotowujemy rozczyn: drozdze kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na okolo kwadrans. Po tym czasie drodze powinny sie nieco spienić. Łączymy je z mlekiem, mąka tak aby otrzymac rozczyn o konsystencji jogurtu naturalnego. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na okolo 15 minut. Rozczyn powinien urosnac i zaczac babelkowac.
Na stolnice wylewamy rozczyn, 1/5 ilosci maki podanej w przepisie, jajka i laczymy skladniki, nie dodajemy wiecej maki na tym etapie az polaczymy skladniki dokladnie. Ciasto bedzie lejace i klejace, ale takie ma byc. Pracujemy z ciastem tak aby wbic w nie jak najwiecej powietrza. Ciasto bedzie sie zespalac powoli. Dodajemy wiecej maki, cukier i cukier waniliowy, odrobine soli. I tak stopniowo dodajemy maki, na koncu ciasto laczymy z maslem i wyrabiamy w podobny sposob jak wczesniej. Pamietajmy aby nie dodawac wiecej maki niz to jest w przepisie. Im dluzej bedziemy pracowac z ciastem, rozciagac, skladac, unosic i rzucac na stolnice, tym lepszy bedzie efekt. Wyrabiamy ciasto okolo 12 minut, po czym odrywamy jego kawalek, rozciagamy nad oknem albo innym zrodlem swiatlka (metoda tzw. window pane test)  i jezeli sie nie rozerwie, jezeli jest elastyczne, to znaczy ze ciasto mozna odstawic do wyrastania. Ciasto skladamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrosniecia na okolo 60 minut.
Po czym wykladamy ciasto na stolnice, rece zwilzamy olejem i rozciągamy ciasto by przełożyć je do blaszki (najlepiej by były to dwie blaszki 30x40 cm, wtedy ciasto wyjdzie cieńsze ) Ciasto odkładamy do napuszenia na 15 minut, następnie wykładamy pokrojone morele i posypujemy tymiankiem.
Przygotowujemy kruszonke: podane składniki łączymy palcami, rozdzielamy i laczymy az powstana nieregularne grudki ciasta. Kruszonka posypujemy ciasto
Pieczemy w temperaturze 180' 25 minut 
Smacznego!



j
Prażone płatki orkiszowe z jogurtem i owocami lata

8/14/2017

Prażone płatki orkiszowe z jogurtem i owocami lata

Tego lata jest totalna rozpusta a ja prężę się na tarasie w słońcu bo ostatnio super lato nas dopadło.
Zaszalałam i zjadłam dwie miski tej orkiszowej słodyczy. Niby nic wielkiego ale jakie dobre, jakie słodkie przez owoce i jakie lekkie...można jeść i jeść chociaż jogurt grecki do fit nie należy zawsze można wybrać opcje 0%
Prażone płatki orkiszowe z jogurtem i owocami lata

Składniki:
  • 400g jogurtu naturalnego ( u mnie grecki)
  • 1/2 szklanki płatków orkiszowych
  • miód ( opcjonalnie )
  • ulubione owoce
  • orzechy nerkowca
Płatki orkiszowe upraż na suchej patelni, uwolnią orzechowy smak. Pozostaw do ostygnięcia.
Jogurt wymieszaj z odrobiną miodu i podziel na miseczki. Na wierzch rozsyp uprażone płatki, surowe orzechy i mnóstwo ulubionych owoców. Wierzch polej odrobiną miodu i podaj jako zdrowszy deser lub po prostu śniadanie. Smacznego!
Letnie naleśniki z pistacjowym serkiem i borówkami

8/10/2017

Letnie naleśniki z pistacjowym serkiem i borówkami

Drożdżowe naleśniki to jest hit! Pewnie, trochę czasu trzeba im dać by wyrosły i takie tam cuda dotyczące wypieków drożdżowych ale są pyszne, nie robią się suche, są mięsiste mimo, że cieniutkie i jednocześnie pyszne! Oj tak, można zjeść ich sporo :-) Pogoda nadal dopisuje, pobyt na ogrodzie też to co się dziwić, że i apetyty się ma. Ja Was gorąco pozdrawiam, pędzę wygrzebywać trawę z ziemi  a Wy pędźcie robić ciasto na naleśniory!

Letnie naleśniki z pistacjowym serkiem i borówkami

Składniki:
  • 2 jaja
  • 125ml letniego mleka
  • 200g semoliny
  • 250g mąki pszennej
  • 30g drożdży
  • 1/2 l wody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 50g masła
Przygotowanie:
Rozrabiamy drożdże w letniej wodzie i odstawiamy do wyrośnięcia.
W dużym naczyniu mieszamy mąki z solą, robimy wgłębienie, ubijamy jaja z mlekiem i wlewamy do wgłębienia. Następnie dodajemy drożdże, mieszamy i dodajemy stopniowo wodę by otrzymać jednolite ciasto. Przykrywamy i odstawiamy na co najmniej 2 godziny. Pieczemy na beztłuszczowej patelni tylko po jednej stronie  do czasu aż na powierzchni pojawią się liczne dziurki.Naleśniki podajemy z serkiem i borówkami.

Dodatki:
  • Serek homogenizowany
  • garść niesolonych pistacji
  • łyżka miodu
  • sok z połowy cytryny
  • borówka
Pistacje prażymy i miksujemy na drobne kawałeczki. Łączymy serek z pistacjami, miodem i mieszamy, na koniec dodajemy sok z cytryny i ponownie mieszamy do połączenia składników. 

Panzanella ukochana letnia sałatka

8/09/2017

Panzanella ukochana letnia sałatka




Panzanella

Składniki:
  • 4 mięsiste czerwone papryki
  • 200g żółtych pomidorków koktajlowych
  • 200g czerwonych bardzo dojrzałych pomidorów
  • 1/2  czerwonej cebuli lub jedna mała
  • łyżka kaparów 
  • 1 ząbek czosnku
  • pszenny chleb na grzanki
  • garść świeżego tymianku
  • doniczka świeżej bazylii 
  • oliwa z oliwek (opcjonalnie)
  • sól i pierz do smaku
Paprykę leciutko natnij ostrym końcem noża i połóż na blaszce do pieczenia. Piecz w nagrzanym do 200' piekarniku do czasu aż skórka papryki będzie prawie czarna. Najlepiej użyć papryki mięsistej i nie pozbywać się gniazd nasiennych przed pieczeniem, wówczas zdecydowanie lepiej się będzie ją obierać. Po ostudzeniu obrać ze skórki i przełożyć do miseczki do której dodać pokrojone pomidory, piórka cienkie czerwonej cebuli, posiekane kapary  i prawie całą posiekaną bazylię, dodać oliwę z oliwek około 2 łyżek, doprawić solą i pieprzem i pozostawić na czas przygotowania grzanek do "przegryzienia"
Chleb pokroić w kostkę, jeśli jest bardzo świeży można miąższ po prostu poszarpać w dłoniach, przełożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, polać odrobiną oliwy, posypać posiekanym tymiankiem i piec 20 minut w temperaturze 180'. Gdy grzanki ostygną, dodać je do miski z sałatką i wymieszać by wchłonęły trochę soku z pomidorów. Podawać od razu zanim grzanki bardzo zmiękną! Można oprószyć parmezanem ale ja go nie użyłam. Posypałam dodatkowo listkami bazylii i oprószyłam pieprzem.


Alternatywa dla dżemów czyli pasta słonecznikowa z pieczonymi waniliowymi morelami

8/05/2017

Alternatywa dla dżemów czyli pasta słonecznikowa z pieczonymi waniliowymi morelami

Odzwyczaić  się od słodyczy nie jest tak lekko jakby się wydawało tym bardziej gdy się je bardzo lubi! U mnie w domu na całe szczęście nie ma zalegających słodkości w formie batoników czy ciastek w szafkach ale niestety za to lubię piec i wymyślam cuda niewidy by choć raz w tygodniu zjeść domowe upieczone słodkie. Czas zacząć się ograniczać bo niestety kilogramów też przybyło zatem dziś zdrowa, bez cukrowa pasta czy może smarowidło, które idealnie zastąpi dżem który lubię ale za dużo go nie jadam. Pastę zrobiłam ze słonecznika i pieczonych moreli z wanilią, polałam odrobinę wierzch miodem i użyłam do mlecznej bułeczki. Pestki słonecznika mają tę zaletę, że po namoczeniu można z nich robić "papki" dzięki temu nadaje się właśnie do zrobienia fajnych, smacznych past, zresztą są jednym z bogatszych źródeł witaminy E i obniżają cholesterol :-) Smarowidło jest lekko kwaskowe, można je oczywiście posłodzić wedle uznania ale jeśli ma być zdrowe powinny znaleźć się tam słodziki naturalne takie jak np cukier kokosowy czy sproszkowana stewia. Pastą można smarować nie tylko słodkie bułeczki ale na przykład naleśniki, do tego duza porcja pieczonej moreli na wierzch, trochę prażonych orzechów i jest fajne śniadanie!
Na blogu znajdziecie również przepis na śródziemnomorską pastę ze słonecznika i suszonych pomidorów, którą po prostu uwielbiam i jestem pewna, że i Wam posmakuje! klikajcie tutaj
Pasta słonecznikowa z pieczonymi waniliowymi morelami

Składniki:
  • 3/4 szklanki łuskanego słonecznika
  • 1/2 kg świeżych dojrzałych moreli
  • 1 laska wanilii
  •  łyżka cukru kokosowego
Słonecznik zalej przegotowaną zimną wodą i odstaw na noc do napęcznienia.
Morele umyj, osusz w papierowym ręczniku, następnie podziel na połówki pozbywając się pestki. Przygotuj naczynie żaroodporne lub po prostu wyłóż blaszkę papierem do pieczenia. Połówki moreli przełóż na blaszkę, oprósz cukrem kokosowym oraz nasionkami wanilii. Opróżnioną z nasion laskę wanilii włóż również na blaszkę i zapiekaj tak przygotowane morele w temperaturze 180' około 15-20 minut. Powinny puścić sok. 4 połówki moreli oraz laskę wanilii odłóż do dekoracji Słonecznik odcedź przez sito z nadmiaru wody, przełóż do blendera, dodaj pieczone morele i zmiksuj na pulpę. Przełóż do miseczki, udekoruj połówkami moreli oraz wanilią, możesz polać wierzch syropem klonowym lub miodem.
Śniadanie do łóżka i słodki omlet z morelami

8/03/2017

Śniadanie do łóżka i słodki omlet z morelami

No dobra, nie jestem jakaś śniadaniowo och i ach, tak to prawda i przyznaje się bez bicia. Zawsze szukam czegoś szybkiego bo trzeba biec do sklepu, bo trzeba coś obfotografować bo trzeba zrobić wpis na bloga itd itd ...co oczywiście nie znaczy, że nie widzę cudnych śniadań u Was na blogach bo widzę i czasami to aż podskakuję z radości, że coś mnie zainspirowało ale kolejny dzień przynosi takie same skutki co zawsze i kończy się na szybkiej kawie i zwykłej kanapce na stojąco bo po co siadać i zjeść jak człowiek! Nawet te ostatnie tygodnie i wakacje nie zmotywowały mnie do takiego prawdziwego chilloutu i zrobienia sobie fajnego śniadania bez pośpiechu. Tym razem zwale całą winę na przygotowania do remontu, niby nic wielkiego nie szykuję ale nasz pokój wygląda jak co najmniej piwnica z gratami! Po jednej stronie stoi stół a na nim piekarnik do zabudowy, pod stołem karton z okapem i zlewozmywak a pod oknem stoi zmywarka, dosłownie po środku okna bo trzeba jakoś dostać się do szafy i komody no i taki mój los ostatnio...komu z Was by się chciało robić śniadania jak nawet nie ma gdzie ich fotografować? No ale dzisiaj przeszłam samą siebie...wczorajsza burza chyba zrobiła mi też burzę mózgu więc dzisiaj wstałam i pofrunęłam do kuchni. Szybki rekonesans po lodówce i powstał fajny słodki omlet z piekarnika - daleko do śniadania   nie miałam, wystarczyło jedną nogą wyjść z łóżka i sięgnąć po zawartość piekarnika :-)
Życzę Wam pięknego dnia!
Słodki omlet z morelami i czarną porzeczką

Składniki:na 2 porcje
  • 2 jajka
  • 60g mąki pszennej
  • 130g mleka
  • 1 łyżka cukru
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka masła
Dodatki:
  • świeże morele
  • duża garść mrożonej czarnej porzeczki
  • migdały w słupkach (opcjonalnie)
 Masło przełóż do patelni żeliwnej, wsuń ją do piekarnika i ustaw temperaturę 200'.
W tym czasie przygotuj ciasto. Mleko zmiksuj z cukrem oraz mąką i sokiem z cytryny, następnie podbij jajka do puszystości i połącz je z masą mączną. Gdy piekarnik osiągnie temperaturę 200' wyjmij patelnie, rozprowadź po niej stopione masło a jego nadmiar przelej do masy jajecznej i od razu wymieszaj. Przełóż owoce na patelnie i zalej mieszaniną jajeczną, posyp migdałami i zapiekaj 25 minut aż omlet uzyska złotawy kolor. Po upieczeniu podaj z łyżką jogurtu naturalnego i oczywiście kawą :-) Smacznego!

Winny rabarbar zamknięty w słoiku

8/01/2017

Winny rabarbar zamknięty w słoiku

Ten przepis robiłam rok temu dla firmy Weck Polska. Pamiętam jak obawiałam się wytrawnego wina w tym przepisie, wydawało mi się wtedy, że rabarbar stanie się bardzo cierpki co również zależy pewnie od gatunku winogron z jakiego zostało wyprodukowane ale karmelizacja cukru, którą notabene polubiłam w wielu przepisach kulinarnych dała tę moc i rabarbar był idealny! Nie jest ulepkiem, jest słodki ale zrównoważony i lekko wytrawny a ja pokochałam jego smak. Gotowany jest dość krótko więc nie ma prawa się rozpaść, no chyba że użyjecie bardzo cienkich łodyg, wówczas taka szansa istnieje ale ja polecam właśnie te grubasy, wyglądające na zdrewniałe bo to one dadzą efekt w słoiku a podczas pasteryzowania dojdą do siebie. Z tym rabarbarem robiłam panna cottę, której przepis  możecie zobaczyć tutaj
Winny rabarbar

Składniki: na 2 słoiki
  • 500g rabarbaru
  • 500ml różowego wytrawnego wina
  • 300g cukru trzcinowego
  • sok z jednej cytryny
  • skórka z jednej cytryny
Cukier przesyp na patelnie o dużej powierzchni, doprowadź do karmelizacji.
Gdy cukier będzie całkowicie roztopiony, dodaj wino, sok z cytryny oraz startą drobno skórkę i gotuj do czasu aż odrobinę się zredukuje.
W tym czasie oczyść i opłucz rabarbar, osusz z wody ręcznikiem papierowym i pokrój na kawałki pasujące do Twojego słoika, ułóż go na winnym sosie. Gotuj przez 6 minut na wolnym ogniu, tak by rabarbar nie zdążył się rozpaść.
Przełóż rabarbar delikatnie do słoików i zalej go winnym syropem. Pasteryzować w temperaturze 75°C przez 15 minut. Pamiętajmy aby słoików WECK nie odwracać do góry dnem. Klipsy można zdjąć po 24 godzinach od zawekowania.
Podczas całego procesu warto przestrzegać dobrych praktyk wekowania.
Smacznego.
Ogród to miejsce w którym odpoczywam.

7/26/2017

Ogród to miejsce w którym odpoczywam.


Odkąd pamiętam chciałam mieć działkę, taką z mnóstwem kwiatów, z krzaczkami owocowymi i takim prawdziwym domem, w którym można coś ugotować, wyjąć z lodówki zimne piwo i upiec muffiny kiedy się chce. Dziś taką działkę mam, tak mi się wydaje przynajmniej bo nie jest ona w pełni moja lecz mojego partnera. jednak kocham ją ponad wszystko i czuję się tam szczęśliwa gdy tylko przekraczam jej progi. Kiedy ją kupiliśmy a właściwie przejęliśmy po mamie R. była zaniedbana, mamy już nie było i nie miał kto jej pielęgnować.




Od tamtej pory bardzo dużo się na niej zmieniło, dom jest przystosowany do normalności wewnątrz. Można tam spać, wziąć prysznic, skorzystać z toalety, ugotować obiad, upiec ciasto i biesiadować przy najpiękniejszym stoliku kawowym, który przyjechał z bardzo daleka a przywiózł go R.
Dwa lata temu zapragnęłam warzyw i ich sadzenia - zaczęło się od pomidorów, o których pojęcia nie miałam i chyba nadal mi go brak, no chyba że skupiamy się tylko na ich smaku :-) zaczęłam "uprawiać" koktajlowe i z niewiedzy powstało pomidorowe pole, po prostu jeden wielki busz ale nie powiem bo rosły jak szalone, bez podparcia pokładały się jedne na drugich ale owoców było całe mnóstwo! Powstały z nich te w oliwie pieczone w ogrodowym piekarniku, kiszone, których jeszcze nie zdążyłam spróbować i jadłam je każdego dnia by się nie zmarnowały - były pyszne!
Kolejnego roku zasiały się same z pestek pozostałych gdzieś w ziemi ale z obawy buszu, powyrywałam wszystkie jak chwasty! Sadziłam jarmuż, który był piękny i dorodny, którego zresztą nikt nie jadł i jakoś po dłuższym czasie go wykopałam. Sadziłam sałatę, która przez deszcze niestety zgniła i cały czas walczę z czosnkiem niedźwiedzim, który jak na złość nie chce się rozrastać samodzielnie!
Ale za to mam najpiękniejsze maliny, które nazywam żelkami bo pięknie się świecą i wyglądają jak sztuczne :-) są lekko kwaśne, pyszne!
W poprzednim roku zakładaliśmy taras który powstał dzięki Tomkowi, Sebusiowi i Rafałowi bo to oni poświęcili mu swój cenny czas i dziś właśnie tam można odpoczywać i relaksować się do woli.

Nie ma jeszcze mnóstwa kwiatów, o których wspomniałam bo cały czas się ich uczę. Czasami wyrwę coś zamiast chwasta, czasami wsadzę roślinę która po jakimś czasie mi się nie podoba bo albo jest za wysoka, albo wygląda nie tak pośród roślin które są obok albo zwyczajnie za szybko przekwita i po chwili już jest tylko zielona. No cóż, człowiek uczy się do końca życia! W każdym razie to jest moje miejsce w którym odpoczywam nawet jeśli trzeba coś kopać, wsadzać i wysadzać.
Najbardziej lubię śniadania o poranku na tarasie przy drewnianym stoliku - jest na kółkach, tak się pochwalę :-) Robimy tutaj imprezy, jest muzyka, są drinki, nawet są tańce i jest po prostu pięknie!
Ucieramy płatki róż :-)

 Ciasto z wcześniej ucieranymi płatkami róży i maliną

A tak wygląda taras wieczorem, uwielbiam te klimatyczne lampy, które oczywiście na zimę są zdejmowane :-)
O zachodzie i wschodzie słońca :-)
W tym roku mój warzywniak trochę zarósł, ale już ogarnęłam temat, wyrwałam chwasty i R. położył folię by już nic na tej części nie trzeba było robić. Moje truskawki nie owocowały już tak jak 2 lata temu więc usunęłam je z ziemi by móc zadziałać kolejnego roku ( mam taką nadzieje ), nie było też w tym roku wiśni przez przymrozki, które dopadły nas w czerwcu ale zerwaliśmy sporą ilość agrestu i porzeczek, czekam teraz na ukochaną malinę i winogrono i mam nadzieje, że jeszcze w tym roku spędzę tam fajne chwile :-) 

P.S  Zdjęcia wykoanane telefonem :-)

Truskawki w syropie herbacianym z dodatkiem wanilii

7/26/2017

Truskawki w syropie herbacianym z dodatkiem wanilii

 Przepis z poprzedniego roku dla Weck Polska i tym samym pyszna propozycja do słoika. Wiem, wiem prawie koniec truskawek ale może jeszcze się Wam uda kupić i zdążycie zaprawić choć kilka takich słodkich herbacianych truskawek - mimo, że syrop nie jest bardzo gęsty, fajnie komponują się z gorącą herbatą ale nie tylko bo i do śniadaniowych naleśników idealne!

Truskawki w syropie herbacianym z dodatkiem wanilii 

Składniki: na dwa słoiczki
  • 500g truskawek
  • łyżka suszu z hibiskusa
  • łyżka suszu z róży
  • 500g wody
  • 500g cukru
  • ziarenka z jednej wanilii
Z hibiskusa oraz róży przygotowujemy napar herbaciany: Przekładamy do garnuszka oba rodzaje suszu i zalewamy wrzątkiem, przykrywamy talerzykiem na kilkanaście minut aż powstanie herbaciany napar. Przecedzamy.
Do wyparzonych słoiczków WECK #996 rozkładamy zaparzony susz i przygotowujemy syrop:  Do rondla wlewamy wodę oraz dodajemy cukier. Gotujemy aż powstanie gęsty syrop cukrowy, dolewamy napar herbaciany, oczyszczone w całości truskawki, ziarenka wanilii  i ponownie gotujemy 5 minut.
Przekładamy do wyparzonych słoików, do środka wkładamy też przeciętą wanilię i zamykamy. Pasteryzujemy na sucho  (25 minut w 115 stopniach) lub na mokro (15 minut) pamiętając o dobrych praktykach wekowania.
Pierogi buraczano szczawiowe z ricottą i boczkiem

7/24/2017

Pierogi buraczano szczawiowe z ricottą i boczkiem

Na pewno każdy z Was robi w sezonie pierogi z botwiną. Tak jak wiele gospodyń, tak wiele przepisów. Lato jest po to by eksperymentować i ja właśnie tak dzisiaj uczyniłam! Pęczek botwiny raz! i wyszły pyszne pierożki z nutą męskości bo z boczkiem, całkiem tłustym nawet. Jak to z pierogami bywa, trochę pracy przy nich jest ale myślę, że warto tym bardziej, że lato mamy takie kiepskie...no ale cieszmy się z tego co mamy i bierzmy się do roboty :-)

Pierogi buraczano szczawiowe z ricottą i boczkiem
Przepis własny

Składniki: na ciasto
  • 320g mąki pszennej
  • 200g wrzątku
  • 50g soku z buraków
  • 2 łyżki stopionego masła
  • sól, pieprz 
Wszystkie składniki przełóż do misy miksera i dobrze zmiksuj.
Uformuj kulkę i zawiń w folię spożywczą.

Składniki: na farsz
  • pęczek botwiny
  • pęczek szczawiu ( użyłam w doniczce )
  • mała cebula
  • 250g sera ricotta
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki oliwy
Dodatki:
  • wędzony boczek lub słonina
Rozgrzej na patelni oliwę, podsmaż posiekaną cebulkę na złoty kolor, następnie dodaj posiekane buraki. Podsmażaj do czasu aż buraki będą miękkie, na końcu dodaj pokrojone liście botwiny oraz szczaw i duś jeszcze przez chwilę aż liście zwiotczeją. Ostudź i dopiero połącz z ricottą, dopraw do smaku.

Oprósz stolnicę mąką i rozwałkuj ciasto, wycinaj małe krążki, które następnie faszeruj i zlepiaj. Po zlepieniu wszystkich pierożków, zagotuj wodę w dużym garnku, posól i wkładaj partiami pierogi na wrzącą wodę.
Podczas gdy pierogi się gotują, możesz na patelni uprażyć wcześniej pokrojony na cienkie plasterki boczek, będzie potrzebny do polania pierogów przed samym podaniem.
Smacznego.
Pieczone buraki z fetą i jeżynami

7/20/2017

Pieczone buraki z fetą i jeżynami

Jak widać książka ostatnio bardzo przypadła mi do gustu  i dobrze, bo sobie testuje :-)
Ostatnie dni w kuchni są dość lekkie ale tylko prowizorycznie bo okazuje się, że zjadam więcej niż zwykle! To już niestety nie dobrze :-) ale dziś bardzo fajny, pyszny i z moimi ulubionymi składnikami przepis z książki "Warzywo"...ciut zmieniony ale nie za wiele. Zapraszam!
Pieczone buraki z fetą i jeżynami

Składniki: na 2 porcje
  • 3 pieczone w folii buraki
  • 1/3 kostki fety
  • 250g świeżych jeżyn
  • garść świeżych liści mięty
  • garść rukoli
  • łyżka octu balsamicznego malinowego
  • pieprz opcjonalnie ale nie jest konieczny

Buraki pokrój w większą kostkę, przełóż do miseczki i dodaj jeżyny oraz ocet balsamiczny. Wymieszaj i wyłóż na talerz. Pokrusz na wierzch fetę, rzuć miętę oraz rukolę i delikatnie oprósz pieprzem. Odczekaj 30 minut i dopiero zjedz! Smacznego.
Placuszki z kalafiora z jogurtem i sezamem

7/18/2017

Placuszki z kalafiora z jogurtem i sezamem

Dzisiaj zajadałam się kalafiorowymi kotlecikami a ten sezon uważam za naprawdę wykorzystany pod względem zjadania nowalijek i bardzo jest mi z tym dobrze. Nie będę pisać, że coś postanowiłam bo u mnie wciąż jakieś zmiany i dziś mogę pozwolić sobie na zaszalenie w kuchni a być może niedługo znowu na blogu będzie pusto i nudno, nie mogę ostatnio przewidzieć swojego losu, wciąż okazuje się, że gdzieś tam coś czyha co niespodziewanie zmieni mi wszystkie plany i odwróci mi życie do góry nogami. Pewnie, zmiany jak najbardziej są dobre i myślę, że trzeba iść tylko do przodu, pełną parą! Dzisiaj piękne słoneczko za oknem, aż chciało się wstać więc szybciutko wzięłam się za porządki i jestem z siebie dumna bo ostatnio kwestia sprzątania nie była mi po drodze. Czeka nas jeszcze w sierpniu remont kuchni zaplanowany jeszcze w grudniu tamtego roku więc sprzątania będzie jeszcze bardzo dużo! Dzisiaj wypatrzone w książce Dominiki "Warzywo", pyszne i lekkie placuszki kalafiorowe, które robiła moja córka Weronika a ja tylko się zajadałam i fotografowałam.
Placuszki z kalafiora z jogurtem i sezamem
z książki "Warzywo"

Składniki:  
  • 1 duży kalafior
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki startego parmezanu
  • 1/2 szklanki bułki tartej
  • olej do smażenia
  • jogurt do podania
  • czarny sezam
  • świeżo zmielony pieprz
  • sól
Kalafior umyj, obierz z liści i rozdrobnij robotem kuchennym do wielkości ziarenek ryżu. Możesz też posiekać lub zetrzeć na tarce. Szczypiorek oraz pietruszkę drobno posiekaj. W misce rozbełtaj jajka, dodaj kalafior, zieleninę, bułkę tartą i parmezan. Wszystko dobrze wymieszaj, dopraw solą i pieprzem, jeśli masa się zbyt kruszy, dodaj jeszcze jedno jajko, wymieszaj ponownie i formuj niewielkie, nie za grube placki. Smaż 4 minuty z każdej strony aż będą złotawe. Odsącz z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Podawaj z jogurtem i lekko uprażonym sezamem.
Smacznego.

Pieczone pomidory w oliwie palce lizać!

6/29/2017

Pieczone pomidory w oliwie palce lizać!

Zjecie je do kromki chleba z masłem, przygotujecie z nich pyszną bruschette a nawet upieczecie z nimi chrupiącą pizzę...tak zapowiada się dzień, w którym poczujecie się błogo :-)
To nie są suszone pomidory lecz pieczone, z lekko mokrym, słodkawym środkiem, polecam je bardzo bo są naprawdę pyszne i nie dlatego, że robiłam je ja lecz z powodu ich naturalności :-)
Pomidory przygotowane dla firmy Weck Polska











Pieczone pomidory w oliwie

Składniki:
  • 1,5 kg pomidorów kolorowych
  • kilka gałązek tymianku
  • kilka gałązek rozmarynu
  • łyżka trzcinowego cukru
  • łyżka octu balsamicznego
  • oliwa z oliwek do polania wierzchu
  • ulubiona oliwa do zalania
Pomidorki pokrój na połówki, wyłóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, skrop oliwą z oliwek, octem balsamicznym,posyp cukrem i na wierzch rozkrusz świeże zioła. Tak przygotowane pomidory piecz w nagrzanym piecu do 110' przez około 3 godziny ( UWAGA wszystko zależy od wielkości pomidorów) Następnie przełóż do słoików, dodaj pieczone zioła i zalej oliwą ( Nigdy nie dodawaj świeżych ziół, będą fermentować po kilku dniach i zepsują oliwę! ) Słoiki pasteryzuj około 10 minut od zagotowania się wody.
Smacznego​



Pieczona zielona sałatka z kuskusem

6/27/2017

Pieczona zielona sałatka z kuskusem

W końcu piękna pogoda zainspirowała do działania. Ostatnio się leniłam, wiem ale jakoś nie po drodze było mi z kuchnią i gotowaniem.  Dzisiaj pod wpływem emocji szparagowej przygotowałam zielony talerz i wcale nie żałuję bo wyszło pysznie, zdrowo, świeżo i apetycznie!


Pieczona zielona sałatka z kuskusem
przepis własny

Składniki:
  • 1 szklanka suchego kuskusu
  • pęczek zielonych szparagów
  • 400g świeżego bobu
  • pęczek posiekanej natki pietruszki
  • garść posiekanej mięty
  • pół średniego kalafiora
  • 1 mała papryczka chili
  • roszponka opcjonalnie
  • sok z jednej limonki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła
  • sezam opcjonalnie
  • sól, pieprz
Nastawiamy wodę w czajniku, którą zalewamy kuskus. Odstawiamy do wchłonięcia całego płynu. Następnie przesypujemy na blachę wyściełaną papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 170' na około 20 minut, dzięki temu pozbawimy kuskusa wody i będzie delikatnie chrupiący. Od czasu do czasu mieszamy kaszę a po upieczeniu pozostawiamy do ostygnięcia.
Bób blanszujemy we wrzątku 5 minut, przelewamy go zimną wodą i obieramy. Kalafior oddzielamy od grubych łodyg i siekamy na drobno. Masło przekładamy na patelnie, następnie dodajemy chili oraz czosnek i  przelewamy tłuszcz do blaszki wyłożonej papierem do wypieków na którą rozsypujemy siekany kalafior, szparagi oraz bób. Mieszamy wszystko razem rękoma i pieczemy 2o minut w temperaturze 180'. W międzyczasie prażymy sezam na suchej patelni, który łączymy z zimną kaszą kuskus. Warzywa pozostawiamy do ostygnięcia, następnie łączymy je z kaszą oraz zieleniną, doprawiamy sokiem z limonki, solą oraz pieprzem, przekładamy na talerze, dekorujemy roszponką i zjadamy! Smacznego :-)

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji