Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Francuska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Francuska. Pokaż wszystkie posty
Tosty francuskie z macerowaną figą w "Wypiekaniu na sniadanie"

10/25/2015

Tosty francuskie z macerowaną figą w "Wypiekaniu na sniadanie"

Śniadanie było ekstra... dla rodziny przygotowałam tosty z malinami gdyż figi nie są aż tak mile u nich widziane jak u mnie ale za to każdy był zadowolony :-)
Polecam to szybkie i smaczne śniadanie!
Tosty francuskie z macerowaną figą
inspiracja z blogu Kwestia Smaku z moimi zmianami

Składniki:
  • 3 kawałki broche z rodzynkami
  • 2 jajka
  • 100 ml mleka
  • 2 łyżki cukru
  • masło
  • 3 figi
  • syrop klonowy 
  • 4 łyżki octu balsamicznego z granatu
  • 2 łyżki octu winnego
Przygotowanie
Brioche pokroić na plastry. W głębokim talerzu widelcem roztrzepać jajka z dodatkiem mleka i cukru. Rozgrzać patelnię. Bułkę zamoczyć w jajku z mlekiem ( briocha szybko wchłania mieszaninę jaj i mleka i robi się luźna więc należy ją tylko zanurzyć i wyciągnąć )
Na patelnię włożyć minimum 3 łyżki masła, rozprowadzić po całej patelni. Gdy zacznie skwierczeć włożyć 3 plastry bułki i smażyć przez ok. 2 minuty, przewrócić na drugą stronę i powtórzyć smażenie. Bułeczka ma być ładnie zrumieniona ale nie spalona, dlatego ogień pod patelnią nie może być zbyt duży. Odkładać na talerz wyłożony ręcznikami papierowymi. Przygotować macerowaną figę.

W rondlu umieścić syrop klonowy, ocet balsamiczny oraz winny, gotować na małym ogniu do czasu aż płyn się zredukuje i powstanie zawiesisty sos. Pokroić figi na ćwiartki, włożyć do przygotowanego sosu i gotować kolejne 2 minuty aż się rozpadną, trwa to dosłownie chwilę. Przełożyć tosty na talerz i polać macerowanymi figami. Podawać od razu gorące. Smacznego.

Wypiekały ze mną następujące osoby:

Bernadetta - Prawo do gotowania z pasją
Renata - Gotowanie jest łatwe
Marta - Magiczne życie Marty
Dorota - I to i tamto
Asa - 6 niebo
Magda - Kulinarna piniata
Marzena - Kulinarne szaleństwa Maniusi
Ewelina - Smakołyki z kuchni
Basia - BasJulowe pasje  
Dorota - Moje małe czarowanie
Alina - Ala piecze i gotuje 
Edyta - Pasja smaku 
Sabina - Kobiety w sieci 
Magda - Czary gary w kuchni
Ewa - zdjęcie na FB
Iza - Smaczna Pyza


Morning buns czyli francuskie poranne bułeczki :)

3/19/2014

Morning buns czyli francuskie poranne bułeczki :)

No tak..Monika zawsze czymś mnie skusi a że ciasta francuskiego postanowiłam koniecznie nauczyć się robić tak więc przystąpiłam do działania.. co prawda korzystałam z przepisu, który przesłała mi Lorentyna ... ciastka francuskie zawsze mnie jakoś dziwnie urzekały..ostatnio będąc w Warszawie zakochałam się w przepięknej piekarni, w której wypieki są tak cudownie piękne, że nie można od nich oderwać oczu.. kto nie chciałby być profesjonalistą w wypiekaniu croissantów czy Pains aux Raisins czy jeszcze innych wspaniałych francuskich słodkości.. no ja chciałabym bardzo i wierzę, że wszystko jeszcze przede mną i się nauczę! muszę! koniecznie!! Dziś upiekłam słynne Morning buns za którym podobno od rana ogromne kolejki by spróbować jeszcze ciepłych bułeczek- tak pisze Monika..u mnie kolejki w kuchni nie było choć szybko bardzo znikły ..trudno by przetrwały do dnia następnego skoro wyśmienite w smaku:) Zrobiłam je na dwa sposoby..drugi sposób pokażę w kolejnym poście :))
Morning buns
Zainspirowała mnie Monika

Składniki: ciasta na croissanty według Philippe Conticini
 zaczyn
  • 70 g mąki pszennej tortowej
  • 10 g świeżych drożdży
  • 65 g mleka (w temperaturze pokojowej)
ciasto
  • 85 g wody
  • 85 g masła (stopionego i wystudzonego)
  • 8 g drobnej soli
  • 55 g cukru pudru
  • 340 g mąki pszennej tortowej
  • 15 g świeżych drożdży
+ 250 g masła które dodajemy podczas wałkowania

Dodatkowo: do posmarowania wierzchu
  • 1 jajko (rozbełtane) w nadzianych bułeczkach pominęłam
Przygotować zaczyn.
W miseczce wymieszać drożdże z mlekiem i mąką na gładką masę. Przykryć miseczkę folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Po tym czasie masa powinna podwoić swoją objętość.

Przygotować ciasto.
Drożdże (15 g) wymieszać z wodą i odstawić na 5 minut.
W misce zmiksować zaczyn z mąką, solą, cukrem  i 85 g masła  (stopionego i wystudzonego) i miksować na wolnych obrotach przez 2 minuty. Dodać rozpuszczone drożdże i miksować całość przez 10 min średnich obrotach do uzyskania gładkiego ciasta. Ciasto w misce przykryć folią spożywczą i odstawić w temperaturze pokojowej na 30 minut.  Po tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na całą noc.

Na drugi dzień ciasto rozwałkować na prostokąt grubości 1 cm i wstawić do zamrażarki na 30 minut, żeby ciasto było dobrze schłodzone i stwardniałe. To jest ważny etap, bo dzięki kontrastowi zimnego ciasta i miękkiego masła wytworzą się warstwy/listkowa struktura w gotowym cieście. Masło wyjąć z lodówki na 1 godzinę przed użyciem. Rozwałkować je pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej na prostokąt o grubości 1 cm (o 1 cm mniejszy z każdej strony niż powierzchnia ciasta). Nałożyć masło (bez
folii) na ciasto.  Złożyć ciasto na 3 części (jak urzędowy list). Rozwałkować je na prostokąt, ponownie złożyć, obrócić o 90 stopni i ponownie rozwałkować i złożyć. Postąpić tak (wałkowanie, składanie) jeszcze cztery razy.

Zawinąć złożone ciasto w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 1 godzinę. Rozwałkować na pasmo o szerokości 20 cm i grubości 5 mm. Przyciąć brzegi, żeby otrzymać równy prostokąt. Ciasto pociąć ostrym nożem na trójkąty o wysokości 20 cm i podstawie 10 cm. Każdy trójkąt zwinąć w rogalik, zaczynając od podstawy trójkąta.

Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia zachowując 5 cm odstępy. Pomiędzy rogalikami postawić miseczkę z wodą (w temperaturze pokojowej), przykryć całość ściereczką lub folią, żeby nie obeschły i odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej. Ciasto powinno zwiększyć swoją objętość o około 80 procent.

Temperatura w pomieszczeniu nie powinna przekraczać 23 stopni, bo masło zacznie się topić i nie powstaną warstwy w cieście w trakcie pieczenia.  Ciasto nie powinno też wyrastać za długo (to znaczy nie powinno osiągnąć powyżej 80 procent pierwotnej objętości), bo dojdzie do zbytniego rozrostu drożdży, co wpłynie na słabe rośnięcie w trakcie pieczenia, brak puszystości wnętrza wierzch nie zrumieni się wystarczająco.
Przy pomocy pędzla posmarować wierzch rogalików jajkiem. Zdjąć z blachy miseczkę z wodą.
Nagrzać piekarnik do 230 stopni C.  Na dno piekarnika postawić miseczkę (metalową/ żaroodporną) z zimną wodą.

Składniki: nadzienia  do  Morning buns
  • 1/4 szklanki brązowego cukru
  • 1/4 szklanki cukru białego
  • ziarenka z 1/2 laski wanilii (opcjonalnie)
  • skórka z 1 pomarańczy
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 50 g roztopionego masła
biały cukier (do wysypania formy i obtoczenia bułeczek)
Ciasto do croissantów rozwałkuj na prostokąt o grubości 4 mm. W miseczce zmieszaj cynamon, cukier biały, brązowy, ziarenka wanilii i skórkę z pomarańczy. Formę do muffinów posmaruj roztopionym masłem, a następnie oprósz białym cukrem (powinien dokładnie pokrywać ścianki formy). Pozostałe masło wylej na ciasto francuskie i rozsmaruj je dokładnie, a następnie posyp je cukrem zmieszanym ze skórką pomarańczową. Ciasto zwiń w roladę i potnij na kawałki o długości ok 6 cm ( ja pocięłabym na kawałki o długości 3 cm, wtedy gdy bułeczki będą rosnąć  dojdą do wysokości muffinowego otworu, natomiast przy 6cm po wyrośnięciu "kipią" co jest powodem, że podczas pieczenia wszystkie łączą się razem i nie wyglądają elegancko!)
Kawałki ciasta umieść w foremce do muffinów i dobrze je dociśnij, aby w całości wypełniły foremkę. Pozostaw do wyrośnięcia, czyli do czasu, aż podrosną o połowę. Formę do muffinków ustaw na blaszce (w trakcie pieczenia będzie wyciekać z niej cukier, który straszliwie może zapaskudzić piekarnik) i wstaw do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Piecz przez ok 30 – 40 minut. Wierzch powinien być ładnie zezłocony, a cały cukier powinien się rozpuścić.
Upieczone bułeczki niezwłocznie wyjmij z foremki i daj im nieco ostygnąć. Następnie obtocz w białym cukrze.

 Rillettes wieprzowy

11/19/2012

Rillettes wieprzowy

To chyba pierwsza propozycja kuchni francuskiej nie wliczając quiche. Długo trwało żeby zdecydować się w ogóle na zakup książki z tej dziedziny, ponieważ nie widziałam sensu by w ogóle zabierać się za gotowanie potraw Francji myśląc, że kuchnia ta jest dla mnie zbyt trudna a uzasadnienie uważam za oczywiste gdyż na kuchni tej zupełnie się nie znam! Postanowiłam jednak, że poczytam, że sięgnę w księgarni po książkę i tak tez zrobiłam bo kupiłam ostatnimi czasy dwie- "Łatwa kuchnia Francuska" i  " Księga smaków Prowansji" Co prawda w żadnej z tych książek nie ma tego prostego przepisu na Rillettes czyli delikatnej odmiany Polskiego smalcu, od którego zaczęłam i nie ma też przepisu na konfiturę z czerwonej cebuli, która jest druga w kolejności do zrobienia - do Rillettes musi być! przepisem zainspirowała mnie Kamila z Ogrodów Babilonu, która znalazła przepis u Pistachio a ta z kolei w książce  "Food from plenty" Diany Henry . Przepis jest dla mnie idealny...bez wątróbki, delikatny, kremowy, przypomina pasztet, nieskomplikowany bo wystarczy pokroić mięso i zwyczajnie dusić je przez około 4 godziny aż mięso się rozpadnie. Smarowidło jest dość tłuste więc niekoniecznie polecam na wiosenne dni, za to idealne jesienno zimową porą gdy tylko znudzi się nam  smalczyk :)Takie smarowidła lubię!
Rillettes wieprzowe
podpatrzone u  Kamili

Składniki:

  • 500 g łopatki wieprzowej
  • 500 g surowego boczku wieprzowego
  • 300 g smalcu
  • 100 ml wody 
  • 4 gałązki tymianku  ( przyprawa Kamis )
  • 3 liście laurowe  
  • 4 goździki  
  • 1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego  
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej  
  • sól  
  • pieprz 
Przygotowanie:
Łopatkę pokroić w dwu centymetrowe plastry, a boczek w jedno centymetrowe plastry. Do garnka wlać wodę i dodać tłuszcz, podgrzać całość na najmniejszym ogniu, dodać mięso. Tymianek, goździki i liście laurowe zawinąć w kawałek gazy i dodać do mięsa. Podgrzewać całość na najmniejszym ogniu przez 4 godziny. Płyn w czasie gotowania nie powinien wrzeć, mięso nie powinno zbrązowieć, tylko się dusić. Mieszać całość od czasu do czasu w trakcie gotowania. Garnek zdjąć z ognia i pozostawić całość do wystudzenia. Wyjąć woreczek z przyprawami. Przy pomocy dwóch widelców porozdzielać mięso na maleńkie włókienka. Przełożyć do miski, doprawić do smaku solą, pieprzem, zielem angielskim i gałką. Dodać pozostały w garnku płyn, tłuszcz i całość dobrze wymieszać. Przełożyć rillettes do szklanych słoików. Jeżeli chcemy je dłużej przechowywać wierzch należy zalać warstwą tłuszczu. Najlepiej smakuje po 3 dniach przechowywania w lodówce, gdy wydobędzie z siebie pełnię smaku.

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji