Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery i lody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery i lody. Pokaż wszystkie posty
Lody jeżynowe z mascarpone i białą czekoladą

4.9.16

Lody jeżynowe z mascarpone i białą czekoladą

Trochę pogoda dzisiaj zaskoczyła ale lody i tak zjedzone..w końcu mieliśmy piękne słońce cały poprzedni tydzień. Jeżyny na ogrodzie dojrzały więc pomysł na zrobienie lodów był strzałem w dziesiątkę :-)






Lody jeżynowe z mascarpone i białą czekoladą
przepis własny

Składniki:

  • 600ml śmietany 36%
  • 8 żółtek
  • 230g cukru
  • 600ml ubitej śmietany kremówki 36% 
  • 500g mascarpone
  • szczypta soli
  • 100ml wódki porzeczkowej
  • 800g jeżyn + do dekoracji
  • 200g posiekanej białej czekolady

Przygotowanie:
Naczynie do lodów - sorbetierę mrozimy 24h 
Śmietankę podgrzewamy razem z cukrem oraz solą. Gdy tylko zacznie się gotować od razu odstawiamy śmietankę na bok. Żółtka  przekładamy do naczynia, mieszamy widelcem by je rozbełtać i zaparzamy odrobiną wrzącej śmietanki, następnie przelewamy do garnka z pozostałą śmietanką i odstawiamy do przestygnięcia. W tym czasie ubijamy śmietanę z mascarpone na 80%, gdy masa śmietanowo jajeczna ostygnie, dodajemy ubitą śmietankę oraz wódkę porzeczkową, delikatnie mieszamy do połączenia się składników  i odstawiamy na noc do lodówki.
Następnego dnia przekładamy miksturę do maszyny do lodów i postępujemy zgodnie z jej instrukcją obsługi. Na koniec dodajemy rozduszone widelcem jeżyny oraz czekoladę i kręcimy jeszcze przez chwilę do uzyskania jeżynowego koloru, jednak nie dopuszczamy by całkowicie się rozpadły. Przekładamy ukręcone lody do zamykanego pojemnika i przechowujemy w zamrażalniku w temperaturze 19'C
Smacznego :-)
Nektarynkowe lody dla ochłody!

15.8.14

Nektarynkowe lody dla ochłody!

Z lodami u mnie było i jest jak z makaronikami, próby, próby i jeszcze raz próby!,  ciągle uważam, że domowy czy tradycyjny wyrób lodów nadaje się do zjedzenia od razu po przygotowaniu, chyba że posiadamy magiczną zamrażalkę, która posiada odpowiednią temperaturę do przechowywania lodów. W domowych warunkach przechowywane lody w kolejnych dniach są bardzo zbite... niczym kamień i nie ma żadnej reguły jak dobrze je napowietrzymy! Cukier i alkohol powoduje, że masa jest mniej ściągnięta ale tylko w pierwszym dniu, w kolejnym przed skosztowaniem trzeba mimo wszystko je wyciągnąć 20 minut przed gałkowaniem o ile damy radę je gałkować :-) No ale... lody zrobione w domu to nasze lody! możemy zdecydować czy mają być bardziej słodkie czy bardziej kwaskowe czy też z alkoholem czy bez i oczywiście wiemy co w gałce tkwi! Ktoś kiedyś zasugerował mi, że cukier powoduje, że lody są miękkie nawet kolejnego dnia i powiedzmy, że miał trochę racji ale lody były obrzydliwie słodkie więc kolejnego dnia nie dało się ich zjeść... trzeba było dokupić pół kilograma cytryn i wcisnąć do masy cały sok a później ponowić całą procedurę, która u mnie jest nieco skomplikowana, ponieważ moja machina nadaje się na jedyne pół litra lodów więc robiąc litr muszę działać na dwa razy! więc pewnie rozumiecie ile dla mnie znaczy gdy lody wyjdą, są miękkie i mają kremową konsystencje! Dziś właśnie tak było, uśmiechałam się do maszyny choć dopiero to nastąpiło na końcu bo jednak od początku nadal w nią nie wierzyłam... teraz już wiem, że pół litra mojej mieszaniny owocowej to idealna waga dla maszyny, którą posiadam... dodam jednak, że druga część masy czeka na produkcje do jutra, w końcu znowu trzeba schłodzić płyn :-) Uraczyłam się, mimo małej ilości lodów..wyżerki raczej nie ma przy takiej ilości ale i dobrze bo przynajmniej nie będę się denerwować jutro, że "gałkuję" kamień! To na tyle...nadal będę próbować aż może w końcu kupię sorbeterię :-) Podobno działa lepiej!
Lody nektarynkowe
przepis własny

Składniki: na litr lodów
  • 250g śmietanki 36% 
  • 200g mleka 
  • 500g pulpy z nektarynek (7 szt )
  • sok z jednej limonki
  • 150g cukru
  • 6 żółtek
Przygotowanie:
W pierwszej kolejności ubiłam żółtka z cukrem do białości, następnie podgrzałam mleko ze śmietanką, przelałam odrobinę do misy z żółtkami i dobrze wymieszałam przelewając  do garnka z ciepłą mieszaniną mleka i śmietanki. Podgrzewałam na minimalnym ogniu od czasu do czasu mieszając, starałam się nie doprowadzić do wrzenia więc jeśli mieszanka jest bardzo gorąca należy ją odstawić na chwilę, wymieszać i ponownie postawić na małym ogniu do czasu aż wyraźnie zacznie gęstnieć. Po włożeniu łyżki do masy, powinniśmy wyjąć ją dość oblepioną wtedy odstawiamy, studzimy i przechowujemy w lodówce całą noc. Oczywiście nasze urządzenie do lodów powinno według instrukcji być przechowywane 12 godz. w zamrażalniku, ja trzymałam je przez dobre dwa tygodnie ale tylko dlatego, że ciągle brakowało mi czasu na zreflektowanie się by rozpocząć produkcję lodów :-) Po nocy, przelewamy naszą masę do urządzenia i mieszamy 20 minut, po tym czasie widać jak masa pięknie gęstnieje i tu pojawia się uśmiech na twarzy :-) Kolejnym etapem jest włożenie miski miksującej do zamrażalnika na 20 kolejnych minut i wtedy już można nabierać ładne kulki. Smacznego!
d

Lody miętowo limonkowe

6.6.14

Lody miętowo limonkowe

Dziś piękna pogoda..dziś więc lody! Lekkie lody mocno limonkowe na bazie mleka sojowego przypominające sorbet. Bardzo proste w przygotowaniu...jedyne dziesięć minut i lody gotowe do mrożenia! Kto się skusi?
Lody miętowo limonkowe
przepis własny

Składniki:
  • szklanka świeżej mięty
  • 1/4 szklanki miałkiego cukru
  • sok z 3 limonek
  • szczypta soli
  • 430ml mleka sojowego
Wsyp do rondelka cukier, sól i listki mięty.  Wlej mleko sojowe i doprowadź do wrzenia tak by cukier całkowicie się rozpuścił. Ostudź do temperatury pokojowej. Mieszankę przecedź, dodaj sok z limonki i połącz składniki mieszając. Napełnij foremki do lodów,zmroź je około godziny i dopiero wciśnij patyczek. Lody mrozimy co najmniej 4 godziny.
Smacznego:)
Wiśniowy desernik z mascarpone i drugie urodziny bloga

4.4.13

Wiśniowy desernik z mascarpone i drugie urodziny bloga

Tak...drugie urodziny choć byłam przekonana, że to już trzecie...a jednak nie! Nie przygotowałam tortu ani niczego czego nie znacie, jest po prostu skromnie ale najważniejsze jest to, że ciągle Was przybywa, że są osoby, które zaglądają tu często, dodają opinię, zapraszają mnie do siebie i biorą udział w mojej Weekendowej akcji. Bardzo mnie cieszy, że jesteście ze mną, że mnie wspieracie i że również ja korzystam z Waszych inspiracji bo przecież bez tego nie byłoby nas wszystkich. Cieszę się, że od czasu do czasu możemy się wzajemnie poznawać w realu, pijąc kawę i oceniając zakupione ciasto w knajpie, jest mi niesłychanie miło ugotować coś dla Was i wspólnie z niektórymi z Was zasiąść przy jednym stole:) marzy mi się duży dom by móc zaprosić Was do siebie w ilości setnej ale to jeszcze nie w te urodziny! może za pięć, jak to wyliczyłam lat :) Sami doskonale Wiecie, że z każdym rokiem blog zyskuje nie tylko na oglądalności ale przede wszystkim na naszych umiejętnościach...i ja dzięki blogowi, dzięki odwiedzaniu Waszych blogów nauczyłam się wiele...bardzo wiele! Jeszcze w 2008r nie przyszłoby mi do głowy, że będę prowadzić Smaki..że zacznę gotować jak przystało na kobietę bo przecież tego nie robiłam!że przestanę korzystać z gotowców, z vegety czy kostek rosołowych, że będę wygrywać w konkursach, ...że zacznę pstrykać fotki i  małymi kroczkami poznawać własny aparat - dużo mi jeszcze brakuje, doskonale o tym wiem ale to nie tylko kwestia  braku umiejętności (choć też )...to kwestia braku miejsca we własnym domu, braku świeżego powietrza za czym idzie brak ogródka czy choćby cholernego balkonu...żygownik mam - o tak! mogę wychylić głowę i..., gdy zrobi mi się niedobrze na widok spadających śmieci z XII piętra gdy sąsiadowi nie chce się wyjść 10 metrów do zsypu i wyrzuca swoje brudy oknem... ale to już inna beczka, nie urodzinowa bynajmniej:) To prawda, że nie przypuszczałam, że zwiążę się tak bardzo z kuchnią, z blogiem, z Wami, z Weekendową cukiernią, że zacznę całkiem dobrze gotować...bo pamiętam jak gotowałam sos pomidorowy kilka lat temu, strach się przyznać i strach byłoby teraz takiego sosu spróbować! NIE- już nigdy takiego nie zrobię, śmiać mi się chcę gdy o nim pomyślę i gdyby nie Wy, gdyby nie blogi, które odwiedzam, gdyby nie Smaki, które prowadzę nie byłoby w moim domu prawdziwego dobrego i pysznego sosu pomidorowego! Gdyby nie blog, nie pojechałabym na żadne warsztaty, nie poznałabym Was, nie pracowałabym teraz w kuchni, bo przecież dzięki Smakom Alzacji dostałam tę pracę...niby do pomocy ale jako młodszy kucharz, niby do przygotowywania śniadań ale już na cukierni...tak, tak i to za sprawą tego czego nauczyłam się tutaj z Wami i dzięki Wam :) niedługo nie będę już zajmowała się w pracy śniadaniami bo będzie do tego inna osoba a ja...Małgosia będę zajmowała się tylko wypiekami. Mam najlepszą pracę na świecie, jedyną którą wykonuję z miłością i chętnie wstaję o 5:00 nad ranem by o 6:00 wystartować.
Dziękuję za to sobie i Wam! wspierajmy się wzajemnie! Dziękuję raz jeszcze:)

Wiśniowy desernik z mascarpone
przepis własny

Składniki:
  • 250g sera mascarpone
  • 1/4 szklanki cukru pudru
  • 1 ubite na sztywno białko 
  • 200ml ubitej na sztywno śmietanki kremowej 36%
  • 200g mrożonych wiśni + 3 łyżki cukru
  • 4 kandyzowane wisienki z łodyżką do dekoracji
  • garść startej deserowej czekolady do dekoracji
 Mascarpone zmiksować z cukrem pudrem, dodać ubite białko i delikatnie wymieszać, następnie masę połączyć z ubitą kremówką i również delikatnie połączyć. Wiśnie rozmrozić, włożyć do garnka, zasypać cukrem i gotując zredukować płyn. Ostudzić, przełożyć do pucharków i workiem cukierniczym wycisnąć wcześniej przygotowany krem na każdą porcję wiśni. Wierzch posypać startą czekoladą i udekorować wisienką. Przed podaniem włożyć do lodówki na 30 minut.
Smacznego:)

Wiosna idzie...Tiramisu z malinami

2.3.13

Wiosna idzie...Tiramisu z malinami

Nie wiem jak Wy ale ja już chętnie pożegnam się z zimową porą, ile można nosić te kurtki, szaliki i myśleć by nie zapomnieć o zabraniu rękawic rano do pracy! Basta! nie chcemy zimy...ja proszę o wiosnę, o lato, o zimne lody w waflu, których nie boję się jeść latem na zewnątrz, proszę o krótkie spodenki i ciepły wiatr, który rozwiewa włosy...dokładnie tak! więc kończąc sezon zimowy, zaczynam letni, wesoły, szalony...bo przecież kto nie jest szalony gdy za oknem ciepło, błękitne niebo i słonko wyglądające spoza chmur. U mnie kolorowo na talerzu, letnie tiramisu z dodatkiem malin i alkoholu...witaj wiosno:)


Tiramisu z malinami
przepis własny

Składniki:
  • 150g biszkoptów ( użyłam okrągłych )
  • 250g serka mascarpone
  • 2 białka ubite na sztywno z cukrem
  • 250 ml śmietany kremówki ubitej na sztywno
  • 50g cukru ( do białek )
  • 200g malin
  •  4 łyżki kakao
  • duża szklanka kawy espresso
  • 1/2 szklanki syropu cukrowego  lub miodu
  • 3 łyżki amaretto lub innego alkoholu
Przygotowanie:
Biszkopty wyłożyć do naczynia. Syrop cukrowy zmieszać z kawą i alkoholem, nasączyć biszkopty w naczyniu i odstawić.
Mascarpone dobrze wymieszać na krem, dodać ubite białka z cukrem, delikatnie wymieszać dodając ubitą kremówkę. Część masy wyłożyć na nasączone biszkopty, oprószyć kakao i ułożyć kolejną warstwę biszkoptów tym razem zanurzając je w kawie przed włożeniem do naczynia by nie zalać masy serowej.
Wyłożyć na biszkopty kolejną część masy serowej, oprószyć ponownie kakao i ułożyć ciasno maliny.
Chłodzić dobre 2 godziny.
Smacznego :)


Zdrowe nie nudne czyli śniadanie z jogurtem :)

24.2.13

Zdrowe nie nudne czyli śniadanie z jogurtem :)

Mam nadzieje, że miło spędzacie ten niedzielny dzionek, jedni pewnie leniuchują, inni odnajdują się kulinarnie a jeszcze inni myślą o poniedziałku ...ja nie myślę! Myślę o tym, że obejrzę jeszcze dziś jakiś film...wczoraj dopadła mnie aura starości i obejrzałam Purpurową różę z Kairu z 1985 r :) Film opowiada o nudnym życiu Cecylii - kelnerki, która podąża do kina by się w nim ukryć, by zapomnieć o smutnym życiu w nieudanym małżeństwie,  by pomarzyć o pocałunkach w świetle księżyca i popatrzeć na przystojnego Toma Baxtera, bohatera filmu, który schodzi z ekranu filmowego i wyznaje miłość Cecylii, która zdążyła obejrzeć seans już 5 razy...film fantastyczny, trochę zabawny, trochę smutny...w sam raz na popołudniowy odpoczynek. Dziś od rana chaos...mój mężczyzna się rozchorował więc zadbałam o niego specjalnie i na śniadanie przygotowałam zdrowy,  lekki jogurt z dodatkiem świeżych truskawek, które już pojawiają się w sklepach, dodałam pyszne i chrupiące Crunchy z pomarańczą i czekoladą, które otrzymałam w paczce od firmy Kupiec i muszę przyznać, że są pyszne! oczywiście polecam je wyjadać palcami prosto z torebki zamiast podjadać inne niezdrowe smaczności:) A teraz jogurt...

Jogurt z truskawkami i Crunchy pomarańczowo czekoladowymi
przepis własny

Składniki: na 4 porcje
  • 600g jogurtu greckiego
  • 200g świeżych truskawek
  • opakowanie Crunchy pomarańcza i czekolada
Na dno szklaneczek wyłożyć pokrojone na ćwiartki truskawki, następnie jogurt i  crunchy , na które dodaj ponownie jogurt i ponownie posyp chrupkami. Na wierzch ułóż truskawkę i podaj.
Smacznego :)

* można użyć miód do przełożenia między jogurtem a chrupkami ( ja pominęłam )


Dodaję do akcji:

Panna Cotta z Marschmallow

27.11.12

Panna Cotta z Marschmallow

Nie udało mi się zdziałać tak by pianki nie wyszły na wierzch gdy je zalałam więc po odwróceniu są zupełnie na dnie, może kiedyś znajdę na to jakiś sposób :) Deserek smakowity, szczególnie młodzież się ucieszyła ale połówek też bo kocha desery z mascarpone :) dla dzieci i małych dziewczynek jak znalazł!

Panna Cotta z Marschmallow
przepis własny

Składniki:
  • 400ml mleka kokosowego
  • 250ml śmietanki kremówki
  • 100g serka mascarpone
  • 80g cukru 
  • 5 łyżeczek żelatyny + 1/4 szklanki wody
  • po łyżce mini marschmallow do każdej miseczki + do ozdobienia wierzchu
Przygotowanie:
Śmietankę podgrzewamy z cukrem, dodajemy do niej mleko kokosowe, następnie łączymy z serkiem mascarpone. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, studzimy i dodajemy do masy serowej miksując by nie powstały grudki. Na dno każdej miseczki wrzucamy po łyżce marschmallow i zalewamy masą, wstawiamy do lodówki na ok 3-4 godziny, dekorujemy wierzch kolorowymi piankami i zjadamy popijając kawą :)
Smacznego!



Panna Cotta z mascarpone i biedronka :)

21.11.12

Panna Cotta z mascarpone i biedronka :)

 ***
Biedronka siedem kropek miała:
Pierwszą od rosy dostała
Drugą od słonka złotego
Trzecią od wiatru halnego
Czwartą od deszczu kropelki
Piątą od ziemi karmicielki
Szóstą od dziada co przechodził drogą
Siódmą –już nie wiem od kogo
Wszystkie siedem nosiła w komplecie
Ażeby szczęście dawały dzieciom

Smacznego :))
Panna Cotta z serka mascarpone
źródło: Warsztat smaku

Składniki na 3 porcje:
  • 250 ml śmietanki 30% lub 36%
  • 3-4 łyżki mleka
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 laska wanilii
  • 80 g cukru
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • owoce lub sos owocowy lub cukrowe biedronki :)
Przygotowanie:
Śmietankę, mleko, cukier i ziarenka wanilii zagotowujemy i zdejmujemy z palnika. Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklanki gorącej wody. Miksujemy wszystko z zimnym serkiem i przelewamy do foremek. Schładzamy kilka godzin a najlepiej przez całą noc. Podajemy z owocami lub sosem owocowym.

Smacznego.

Błyskawiczny desernik z czarnej porzeczki

3.7.12

Błyskawiczny desernik z czarnej porzeczki

Ciocia poczęstowała mnie krzaczkiem czarnej porzeczki więc trzeba było zadziałać w kuchni.
W sklepie spadł na mnie kartonik z malakserem więc go kupiłam- oby nie często zdarzały mi się takie przypadki bo zbankrutuję! Jakiś czas temu kupiłam fajowe foremki więc nastąpił czas na przetestowanie ich. Pierwsza myśl Rafała to kremówka z porzeczkami...ale kremówka z porzeczkami? niee! i powstał błyskawiczny deser na bazie co prawda śmietany ale za to pyszny, lekko kwaskowy- tak jak lubię i delikatny bo piankowy. Co prawda po sesji zdjęciowej z wykorzystaniem statywu do którego muszę się przyzwyczaić i nauczyć z niego odpowiednio korzystać, mój desernik zupełnie w tych upałach oklapł- jak naleśnik! ale i tak był pyszny! ciekawe czy wystarczy mi wytrwałości bo współpraca ze statywem wczoraj i dziś strasznie mnie zmęczyła! Zdjęcia wychodzą bardzo wyraźne ale ustawienie całości przechodzi moje możliwości. Jak Wy to robicie, że się nie męczycie? hihi

Błyskawiczny desernik z czarną porzeczką
mojego przepisu

Składniki: na 3 foremki
  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • szklanka czarnej porzeczki
  • 2 łyżeczki żelatyny + 3 łyżki wody *
  • 2 łyżki greckiego jogurtu naturalnego
Przygotowanie:
Śmietankę kremówkę ubić na sztywno, dodając cukier prawie na końcu. Malakserem zmiksować porzeczki, dodać je do ubitej śmietany i zmiksować ponownie by powstała lekka pianka.
Żelatynę rozpuścić w 3 łyżkach gorącej wody, ostudzić i dodać do miksowanego deseru.
Masę przełożyć do plastikowych foremek i wstawić na noc do lodówki. Po wyciągnięciu należy otworzyć górną pokrywkę i popchnąć łyżeczką piankę prosto na talerzyk. Polać greckim jogurtem, udekorować gałązką czarnej porzeczki i podawać od razu.

* Proponuję dodać 3 łyżeczki żelatyny lub jeśli wykonacie jak w przepisie, dodajcie jedno ubite na sztywno białko. Wtedy nie będzie problemu z topliwością deseru.
Smacznego!
Mini Tiramisu z malinami dla dużych...

1.7.12

Mini Tiramisu z malinami dla dużych...

Uff jak gorąco...zdecydowanie wypadało by prezentować lody, jednak nie dało się zwyczajnie przejść obok kilku pudełeczek pięknych malin i to w dodatku za jedyne 3,60
Część zrobiła bzzzz i chłodziła się w lodówce by potem sięgnąć po pyszny malinowy kefir a z pozostałych jest pyszne lekko alkoholowe tiramisu na romantyczny wieczór we dwoje.
Dobry film, lampeczka wina i schłodzona pyszna malinowa rozkosz!
 Mini Tiramisu z malinami dla dużych...
mojego przepisu

Składniki: na 2 mini szklaneczki

  • 4 okrągłe biszkopty
  • 25ml Bacardi
  • 125g mascarpone
  • 100ml ubitej na sztywno śmietanki kremówki
  • 1 ubite na sztywno białko 
  • 1 łyżka cukru
  • 100g świeżych malin
  • 1 łyżeczka słodkiego kakao
  • listek mięty do dekoracji
Przygotowanie:
Dno szklaneczek wyłożyć jednym biszkoptem, nasączyć go jedną łyżeczką Bacardi i odstawić do lodówki na czas przygotowania kremu.
Mascarpone wymieszać z cukrem, dodać ubite białko oraz śmietankę i delikatnie wszystko wymieszać do połączenia składników.
Nałożyć  krem na biszkopta, posypać malinami i wyłożyć resztę składników aż do wyczerpania. Na końcu krem posypać słodkim kakao, udekorować malinami i listkiem mięty.
Schłodzić w lodówce przynajmniej 3 godziny dla lepszego efektu alkoholowego.
Smacznego!






Czas na domowe lody :)

29.6.12

Czas na domowe lody :)

Przepis pochodzi ze strony Bei i właśnie zestawienie rabarbaru z truskawkami mnie urzekło. Dlaczego? ponieważ jakiś czas temu robiłam piankę rabarbarowo truskawkową klik i obłędnie się nią wszyscy zauroczyliśmy!Wreszcie wakacje! wreszcie czas na relaks, rower, może basen...lody, te domowe i nie, trochę grilla i kuchnia całą parą! bo ostatnio spowolniłam ruchy na blogu. Może uda mi się to nadrobić w najbliższym miesiącu:)) Zapraszam Was na pyszne lody, nie za słodkie, orzeźwiające i  ze świeżych owoców...co do rabarbaru to zaliczany jest do warzyw:)

Lody truskawkowo- rabarbarowe z dodatkiem kwaśnej śmietany.

Składniki: na ok. 1,2 litra lodów
  • 250 g rabarbaru
  • 80 g cukru (u mnie – jasny trzcinowy, zmielony)
  • 50 ml soku z pomarańczy
  • 450 g truskawek
  • ok.100 g cukru (jak wyżej)
  • 1 łyżka wódki lub kirshu (u mnie Cointreau)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 250 g kwaśnej śmietany
  • 250 ml tłustej słodkiej śmietany (użyłam 25%)
  • (opcjonalnie – również otarta skórka z 1 cytryny lub nieco wanilii, startej tonki, etc.)
Rabarbar umyć, osuszyć, pokroić, wymieszać z cukrem i sokiem pomarańczowym i ugotować do miękkości. Wystudzić.
Truskawki umyć, osuszyć, odszypułkować, pokroić na plasterki (lub w kostkę), wymieszać z cukrem, alkoholem, sokiem z cytryny i otartą skórką z pomarańczy i odstawić na ok. godzinę, mieszając od czasu do czasu.
Następnie wszystkie składniki zmiksować (owoce + śmietana), pozostawiając ewentualnie małe kawałki truskawek i schłodzić masę w lodówce, najlepiej przez kilka godzin (a nawet przez noc).
Przelać masę do maszyny do lodów, a po skończonym cyklu (postępujemy wedle zaleceń producenta) przełożyć lody do pojemnika, szczelnie zamknąć i wstawić do zamrażalnika.
Lody można również przygotować bez maszyny, wtedy jednak trzeba regularnie i dokładnie przemieszać mrożącą się masę (mniej więcej co godzinę) by nie utworzyły się kryształki lodu, niezbyt przyjemne dla podniebienia poczas konsumpcji.


Dodaję do akcji 

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji