Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Japońska. Pokaż wszystkie posty
Test garnka do gotowania ryżu i sushi z pieczonym łososiem, marynowaną rzodkwią i marynowaną tykwą

15.1.17

Test garnka do gotowania ryżu i sushi z pieczonym łososiem, marynowaną rzodkwią i marynowaną tykwą

Jakiś czas temu zdecydowałam się na zakup garnka do gotowania ryżu specjalnie do przygotowania sushi. Wcześniej ryż do sushi gotowałam w zwykłym garnku pod przykryciem dostosowując czas i bardzo go pilnując bo ma on niezwykle ważne znaczenie. W końcu decyzja zapadła i garnek zakupiony! Okazuje się, że garnek jest bardzo fajny, wystarczy odmierzyć specjalną miarką ilość ryżu na daną ilość nori ( miarka na jeden płat nori ), wsypać go do miseczki jaka znajduje się w garnku, dolać wody na dno garnka (pod miseczkę z ryżem) i włączyć. Garnek jest wyposażony w termostat i wyłącza się gdy tylko ryż się ugotuje - nie trzeba niczego pilnować,  lampka cook gaśnie a zapala się lampka warm i tyle. Podnosisz pokrywę garnka a ryż jest idealnie ugotowany, tak jak powinien być. Oprócz garnka miałam okazję wypróbować marynowaną rzodkiew oraz tykwę, którą otrzymałam od Kuchnie Świata. Dziś uważam, że sushi bez tych dwóch składników to nie sushi! Te dwa marynowane składniki są tak istotne podczas delektowania się sushi jak dobrze przygotowany ryż! Smak, zapach, użyte składniki mają ogromne znaczenie. Polecam Wam ogromnie! 
Jeśli zakupicie większe opakowanie rzodkwi czy tykwy to możecie je podzielić, włożyć do woreczków i do zamrażalnika.
Sushi z pieczonym łososiem, marynowaną rzodkwią i marynowaną tykwą


Składniki: na jedną rolkę

  • 1 płat nori
  • miarka ryżu do sushi klik
  • 2 łyżeczki sosu do sushi (gotowy)
  • kawałek pieczonego łososia
  • 2 kawałki marynowanej rzodkwi klik
  • 4 kawałki gotowanej tykwy klik
  • liść dowolnej zieleniny ( u mnie sałata rzymska )
  • 2 łyżeczki filadelfii 
  • kawałek świeżego zielonego ogórka
  • wasabi pasta
Ryż kilka razy płuczemy, następnie masujemy go dłońmi pod wodą i przekładamy do miseczki znajdującej się w garnku do gotowania ryżu. Gdy tylko wyłączy się czerwona lampka cook, garnek przestawi się na utrzymywanie ciepła. Trzeba odczekać 10 minut a następnie przemieszać ryż specjalną do tego celu łyżką, znajdującą się w opakowaniu garnka by spulchnić ryż.  Następnie ryż doprawiamy sosem do sushi (woda, ocet ryżowy, cukier- jeśli nie macie gotowego), delikatnie mieszamy i czekamy aż ostygnie. Trzeba odczekać aż ostygnie ponieważ ciepły ryż zmiękcza nori, które się przy zwijaniu rozrywa.  Nori przekładamy na matę bambusową, rozkładamy wcześniej namoczonymi wodą dłońmi ryż na całej powierzchni nori, zostawiając odrobinkę pustego miejsca na samym dole. Wasabi  smarujemy dolny kawałek rozłożonego ryżu,następnie łyżeczką rozprowadzamy filadelfię,  układamy pieczonego łososia, sałatę rzymską, ogórka i marynowaną rzepę i tykwę. Zwijamy w rulon pomagając sobie matą bambusową przy czym pusty dolny koniec smarujemy wodą i rolujemy dalej by ten właśnie kawałek się skleił. Dociskamy rolkę, kulamy po stole kilka razy i kroimy na kawałki grubości ok 1,5cm. Podajemy z sosem sojowym, sosem teriyaki,  marynowanym imbirem i kleksem wasabi.
Smacznego:)



Bánh mì z wieprzowiną i marynowanymi warzywami

4.5.15

Bánh mì z wieprzowiną i marynowanymi warzywami

Uwielbiam Bánh mì przede wszystkim za urok i za marynowane warzywa, są po prostu pyszne i kiedy czasem zostają w słoiku na kiedyś tam, i kiedyś rzeczywiście spojrzę na nie kuszącym wzrokiem, są jeszcze lepsze niż zaraz po przygotowaniu ... delikatne i aromatyczne, słodkie, kwaśne i pikantne  czyli to co lubię najbardziej! Kto by się nie skusił na takie kolorowe śniadanie, chyba nawet najedzony popadłby w depresję :-)
Bánh mì z wieprzowiną
przepis własny

Składniki:
  • 1 bagietka
  • marynowane warzywa z tego przepisu klik
  • pieczona polędwiczka wieprzowa z tego przepisu klik
  • papryka chili pocięta w plasterki
  • dużo liści kolendry
 Składniki: na orientalny sos

  • 2 cm kawałek startego imbiru na tarce do cytrusów
  • 1 ząbek czosnku startego na tarce do cytrusów
  • 1 mała chili bardzo drobno posiekana
  • kilka listków kolendry posiekanej
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
Bagietkę odświeżamy w piecu przez około 5 minut w temperaturze 180' , następnie przekrawamy ją wzdłuż tak by nacięcie było z jednej strony, smarujemy orientalnym sosem jej środek, do środka wciskamy marynowaną marchew, rzepę oraz cebulę, kroimy na cienkie plastry wieprzowinę, wkładamy ją w środek nafaszerowanej bagietki, posypujemy pociętą ukośnie chili oraz świeżymi listkami kolendry. Podajemy od razu! Smacznego :-)

W ramach tygodnia wegańskiego, który nadal trwa...sushi z zielonymi szparagami:)

15.5.14

W ramach tygodnia wegańskiego, który nadal trwa...sushi z zielonymi szparagami:)

Trzy dni byłam uziemniona w gotowaniu z powodu wyłączenia gazu w bloku, wcześniej zakupiłam szparagi i straciłam wenę twórczą:) poprosiłam więc o inspiracje...mieliście super pomysły z ich wykorzystaniem i kiedy tak czytałam te wszystkie wasze wpisy nagle wpadłam na pomysł wykorzystania zielonych szparagów w sushi... nie jest to oczywiście typowe sushi ale czy w PL można zjeść typowe sushi? o tym to chyba najlepiej wie Edyta z blogu Madame Edith:), która całkiem niedawno spacerowała po japońskich uliczkach i pięknie zresztą o swojej wyprawie pisze! przeczytajcie sami tu i   tu  i tu 
To zaszalałam myślę robiąc takie nietypowe sushi...szparagowe, w sezonie tym bardziej i zdrowe wegańskie w tym wegańskim tygodniu bo przecież on nadal trwa! Dużo ostatnio napiekłam się wegańskich ciast... był waniliowy sernik z tofu całkiem przyzwoity w smaku z truskawkami, było czekoladowe ciasto z kremem kokosowym, które mogę zaliczyć do udanych... były tarteletki z jaglanym kremem o świeżymi owocami... i była wegańska panna cotta na spodzie sezamowo czekoladowym nadziana musem malinowym......wegańskie brownie z borówką...marchwiaczek pomarańczowy... i jeszcze wiele innych:) kto by pomyślał, że te wszystkie ciasta są jadalne! ano są i są całkiem dobre w smaku..obiecuję, że gdy tylko znajdę czas zabiorę się za tworzenie przepisów,które pojawią się na blogu...szczególnie na panna cottę, któa wyszła bardzo elegancka i czeko kokosowiec bo jest mega dobry:) dziś jednak wpis wytrawny, bardzo smaczny i przyjemny dla oka:)
Sushi z zielonymi szparagami
przepis własny

Składniki: na jedną rolkę
  • jeden płat nori
  • 1/2 szklanka ryżu do sushi + wody tyle by zakrywała ryż w garnku o 1cm
  • 2 łyżeczki sosu do sushi (gotowy)
  • 3 zielone szparagi
  • garść drobno pokrojonych pistacji
  • łyżka zielonego szczypioru
  • łyżeczka wasabi w proszku + łyżeczka wody
Ryż kilka razy płuczemy, przekładamy do garnka i gotujemy pod przykryciem 10 minut od momentu wstawienia garnka na ogień. Po 10 minutach wyłączamy ogień i odstawiamy na kolejne 10 minut nie otwierając pokrywki. Po tym czasie ryż doprawiamy sosem do sushi (woda, ocet ryżowy, cukier- jeśli nie macie gotowego), delikatnie mieszamy i czekamy aż ostygnie. Nori przekładamy na matę bambusową, rozkładamy wcześniej namoczonymi wodą dłońmi na całej powierzchni nori, zostawiając odrobinkę pustego miejsca na samym dole. Wasabi mieszamy z wodą do uzyskania pasty, smarujemy środek, układamy szparagi i posypujemy szczypiorem oraz pistacjami. Zwijamy w rulon pomagając sobie matą bambusową przy czym pusty dolny koniec smarujemy wodą i rolujemy dalej by ten właśnie kawałek się skleił. Dociskamy rolkę, kulamy po stole kilka razy i kroimy na kawałki grubości ok 2 cm. Smacznego:)

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji