Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania. Pokaż wszystkie posty
Alternatywa dla dżemów czyli pasta słonecznikowa z pieczonymi waniliowymi morelami

5.8.17

Alternatywa dla dżemów czyli pasta słonecznikowa z pieczonymi waniliowymi morelami

Odzwyczaić  się od słodyczy nie jest tak lekko jakby się wydawało tym bardziej gdy się je bardzo lubi! U mnie w domu na całe szczęście nie ma zalegających słodkości w formie batoników czy ciastek w szafkach ale niestety za to lubię piec i wymyślam cuda niewidy by choć raz w tygodniu zjeść domowe upieczone słodkie. Czas zacząć się ograniczać bo niestety kilogramów też przybyło zatem dziś zdrowa, bez cukrowa pasta czy może smarowidło, które idealnie zastąpi dżem który lubię ale za dużo go nie jadam. Pastę zrobiłam ze słonecznika i pieczonych moreli z wanilią, polałam odrobinę wierzch miodem i użyłam do mlecznej bułeczki. Pestki słonecznika mają tę zaletę, że po namoczeniu można z nich robić "papki" dzięki temu nadaje się właśnie do zrobienia fajnych, smacznych past, zresztą są jednym z bogatszych źródeł witaminy E i obniżają cholesterol :-) Smarowidło jest lekko kwaskowe, można je oczywiście posłodzić wedle uznania ale jeśli ma być zdrowe powinny znaleźć się tam słodziki naturalne takie jak np cukier kokosowy czy sproszkowana stewia. Pastą można smarować nie tylko słodkie bułeczki ale na przykład naleśniki, do tego duza porcja pieczonej moreli na wierzch, trochę prażonych orzechów i jest fajne śniadanie!
Na blogu znajdziecie również przepis na śródziemnomorską pastę ze słonecznika i suszonych pomidorów, którą po prostu uwielbiam i jestem pewna, że i Wam posmakuje! klikajcie tutaj
Pasta słonecznikowa z pieczonymi waniliowymi morelami

Składniki:
  • 3/4 szklanki łuskanego słonecznika
  • 1/2 kg świeżych dojrzałych moreli
  • 1 laska wanilii
  •  łyżka cukru kokosowego
Słonecznik zalej przegotowaną zimną wodą i odstaw na noc do napęcznienia.
Morele umyj, osusz w papierowym ręczniku, następnie podziel na połówki pozbywając się pestki. Przygotuj naczynie żaroodporne lub po prostu wyłóż blaszkę papierem do pieczenia. Połówki moreli przełóż na blaszkę, oprósz cukrem kokosowym oraz nasionkami wanilii. Opróżnioną z nasion laskę wanilii włóż również na blaszkę i zapiekaj tak przygotowane morele w temperaturze 180' około 15-20 minut. Powinny puścić sok. 4 połówki moreli oraz laskę wanilii odłóż do dekoracji Słonecznik odcedź przez sito z nadmiaru wody, przełóż do blendera, dodaj pieczone morele i zmiksuj na pulpę. Przełóż do miseczki, udekoruj połówkami moreli oraz wanilią, możesz polać wierzch syropem klonowym lub miodem.
Śniadanie w kolorze włoskiej flagi

4.8.17

Śniadanie w kolorze włoskiej flagi

Insalata Caprese, z pokrojonych w plastry i ułożonych na przemian pomidorów oraz mozzarelli, skropionych oliwą i posypanych bazylią to niebo w gębie! Uwielbiam śniadania lekkie a w szczególności te na ogrodowym tarasie! Ten klimat, ta natura i ten mój ulubiony drewniany stolik dają ten cały efekt, nastrój a jedzenie smakuje inaczej! Dzisiaj trochę po włosku, z flagą w tle
Caprese

Składniki:
  • 2 pomidory
  • 2 kulki mozzarelli
  • kilkanaście liści bazylii
  • oliwa z pierwszego tłoczenia extra vergine
  • sól i pieprz
Pomidory pokroić na plasterki. Mozzarellę wyjąć z zalewy i pokroić na cienkie plasterki. Ułożyć pomidory na talerzu/platerze na przemian z mozzarellą. Na plasterkach mozzarelli położyć bazylię.
Sałatkę doprawić świeżo zmielonym pieprzem i polać 2 łyżkami oliwy z pierwszego tłoczenia. Solą doprawić przed samym podaniem.
Śniadanie do łóżka i słodki omlet z morelami

3.8.17

Śniadanie do łóżka i słodki omlet z morelami

No dobra, nie jestem jakaś śniadaniowo och i ach, tak to prawda i przyznaje się bez bicia. Zawsze szukam czegoś szybkiego bo trzeba biec do sklepu, bo trzeba coś obfotografować bo trzeba zrobić wpis na bloga itd itd ...co oczywiście nie znaczy, że nie widzę cudnych śniadań u Was na blogach bo widzę i czasami to aż podskakuję z radości, że coś mnie zainspirowało ale kolejny dzień przynosi takie same skutki co zawsze i kończy się na szybkiej kawie i zwykłej kanapce na stojąco bo po co siadać i zjeść jak człowiek! Nawet te ostatnie tygodnie i wakacje nie zmotywowały mnie do takiego prawdziwego chilloutu i zrobienia sobie fajnego śniadania bez pośpiechu. Tym razem zwale całą winę na przygotowania do remontu, niby nic wielkiego nie szykuję ale nasz pokój wygląda jak co najmniej piwnica z gratami! Po jednej stronie stoi stół a na nim piekarnik do zabudowy, pod stołem karton z okapem i zlewozmywak a pod oknem stoi zmywarka, dosłownie po środku okna bo trzeba jakoś dostać się do szafy i komody no i taki mój los ostatnio...komu z Was by się chciało robić śniadania jak nawet nie ma gdzie ich fotografować? No ale dzisiaj przeszłam samą siebie...wczorajsza burza chyba zrobiła mi też burzę mózgu więc dzisiaj wstałam i pofrunęłam do kuchni. Szybki rekonesans po lodówce i powstał fajny słodki omlet z piekarnika - daleko do śniadania   nie miałam, wystarczyło jedną nogą wyjść z łóżka i sięgnąć po zawartość piekarnika :-)
Życzę Wam pięknego dnia!
Słodki omlet z morelami i czarną porzeczką

Składniki:na 2 porcje
  • 2 jajka
  • 60g mąki pszennej
  • 130g mleka
  • 1 łyżka cukru
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka masła
Dodatki:
  • świeże morele
  • duża garść mrożonej czarnej porzeczki
  • migdały w słupkach (opcjonalnie)
 Masło przełóż do patelni żeliwnej, wsuń ją do piekarnika i ustaw temperaturę 200'.
W tym czasie przygotuj ciasto. Mleko zmiksuj z cukrem oraz mąką i sokiem z cytryny, następnie podbij jajka do puszystości i połącz je z masą mączną. Gdy piekarnik osiągnie temperaturę 200' wyjmij patelnie, rozprowadź po niej stopione masło a jego nadmiar przelej do masy jajecznej i od razu wymieszaj. Przełóż owoce na patelnie i zalej mieszaniną jajeczną, posyp migdałami i zapiekaj 25 minut aż omlet uzyska złotawy kolor. Po upieczeniu podaj z łyżką jogurtu naturalnego i oczywiście kawą :-) Smacznego!

Śniadaniowe proziaki z glazurowanymi warzywami, sałatą z jarmużu i dressingiem rokitnikowym.

28.1.17

Śniadaniowe proziaki z glazurowanymi warzywami, sałatą z jarmużu i dressingiem rokitnikowym.

Kiedy żyła moja babcia, zabierała mnie na każde zimowisko do Zakopanego, właśnie tam próbowałam tych wszystkich potraw, które w rodzinnym domu raczej nie były dostępne...tam spróbowałam po raz pierwszy moskoli czy proziaków które jadało się prawie każdego poranka na śniadanie w roli pieczywa z twarogiem, z kwaśną śmietaną lub domowymi przetworami, popijało się świeżym mlekiem od krowy, jeszcze ciepłym i pędziło się na całe godziny zjeżdżać ze stromych górek na sankach. To były czasy :-) nie do zapomnienia! Moskole przygotowywało się z gniecionych ziemniaków, proziaki były z mąki pszennej lub razowej z dodatkiem sody. Każde były pieczone na rozżarzonym piecu kaflowym, bez dodatku tłuszczu więc można było chwytać w ręce i jeść w biegu co często w dzieciństwie mi się zdarzało. Przepisy na moskole czy proziaki przekazywane są od 150 lat z pokolenia na pokolenie i można je zjeść oczywiście w każdej Zakopiańskiej knajpce na Krupówkach, często w wersji ubogiej jak dawniej czyli z kwaśną śmietaną, masłem czosnkowym ale też można spotkać wersje ulepszone tak zwane fusion, które zaspokoją głód na spory kawałek czasu a przynajmniej do obiadu! Proziak to podstawowa w kuchni, jego wyborny smak tkwi w prostocie składników i wykonaniu.U mnie wersja wzbogacona o pieczone warzywa glazurowane w rokitniku i pełną witamin sałatę z modrej kapusty i jarmużu.
 Śniadaniowe proziaki z glazurowanymi warzywami w rokitniku i sałatą z jarmużu

Składniki: na placki
  • 130g zsiadłego mleka lub kefiru
  • 1 jajko
  • 150g mąki pszennej lub razowej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • szczypta cukru
Wszystkie składniki łączymy razem, wyrabiamy gładkie ciasto, wałkujemy na podsypanej stolnicy i wykrawamy kółka. Rozgrzewamy bardzo mocno patelnie, która nie przywiera, układamy na suchą, rozgrzaną patelnie krążki ciasta i smażymy z obu stron na złoty kolor.

Glazurowane warzywa:
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 2 łyżki dżemu 100% rokitnik firmy Łowicz
  • łyżka oleju
  • odrobina świeżo mielonego pieprzu
Warzywa obieramy i kroimy na mniejsze paski, dodajemy dżem, olej oraz pieprz i dłońmi masujemy warzywa by rozprowadzić po całości rokitnik oraz olej. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180' i pieczemy do miękkości warzyw około 15 minut.

Sałata z modrej kapusty
  • 1/4 główki modrej kapusty
  • garść świeżego jarmużu
  • 1 całe duże twarde jabłko
  • 1/2 pęczka rzodkiewek
Dresing rokitnikowy:
  • 2 łyżki dżemu 100% rokitnik
  • 2 łyżki oleju
  • sok z jednej pomarańczy
  • płatki chili do smaku
Wszystkie składniki dressingu  zmiksować w blenderze i odstawić.
Kapustę poszatkować, posypać solą i zalać wrzącą wodą. Odstawić na 10 minut, odlać wodę. Zetrzeć jabłko na tarce o grubych oczkach, dodać pokrojone na plastry rzodkiewki oraz jarmuż i wszystko razem dokładnie wymieszać. Na talerz wyłożyć gorące proziaki, warzywa glazurowane oraz sałatę, polać wszystko dresingiem rokitnikowym i posypać prażonymi orzeszkami pinii. Smacznego!




Wytrawne gofry z cheddarem, rokitnikiem, dzikim łososiem pacyficznym i awokado

27.1.17

Wytrawne gofry z cheddarem, rokitnikiem, dzikim łososiem pacyficznym i awokado

Moje śniadania nie zawsze są takie różnorodne, nie zawsze zachwycam się ich widokiem chociaż staram się nadrabiać jednak smakiem...moje tradycyjne śniadanie to kanapki, najszybsze chociaż u mnie zwykle z przeróżnymi dodatkami więc siekam, kroje, smaruje, układam aż powstaje całkiem fajny wytwór a później słyszę na kolejny weekend, że robię najlepsze śniadania i znowu kolej na mnie. Dzisiaj zaszalałam, wymyśliłam sobie wytrawne gofry z ulubionym cheddarem i jestem całkiem happy bo wyszły idealnie. Zastanawiacie się pewnie jak to możliwe, że w całym zestawieniu jest dżem...otóż ten dżem pasuje idealnie przede wszystkim do serów, jest lekko kwaskowy i ma delikatnie cierpki smak, który znam nie od dziś i używałam nie raz! Kompozycja kwaśnego rokitnika z mdłym awokado i łososiem jest przesmaczna a moje dzisiejsze śniadanie okazało się pełne przyjemności! Uwielbiam takie udane poranki!


Wytrawne gofry z cheddarem, rokitnikiem, dzikim łososiem pacyficznym i awokado

Składniki: na gofry
  • 180g mąki pszennej
  • 250g maślanki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 50g oliwy
  • 1 jajko
  • 3 duże łyżki startego cheddara
Dodatki:
  • 1 awokado
  • 75g dzikiego łososia pacyficznego
  • 2 łyżki ulubionego naturalnego twarożku
  • duża łyżka dżemu 100% Rokitnik z firmy Łowicz
Wszystkie składniki na masę gofrową połączyć w naczyniu szpatułką, odstawić na 15 minut by masa odpoczęła.
Rozgrzać gofrownicę, nakładać po łyżce masy na środek i zamknąć urządzenie. Ciasto samo nierówno rozleje się na boki. Piec do czasu aż gofry się zrumienią. Wszystko zależy od rodzaju gofrownicy, u mnie niestety trwa to dłużej. W tym czasie przygotować plastry awokado, skropić je cytryną i odstawić. Wymieszać twarożek, rozdzielić plastry łososia.
Gdy gofry są już upieczone, wyłożyć je na talerz, na wierzchu położyć knele z ulubionego twarożku, dżem z rokitnika, pokrojone awokado i plastry łososia. Udekorować plastrem cytryny, ewentualnie listkiem mięty.
Podawać od razu! Smacznego :-)


Mistrzowskie śniadanie, dylematy i wyniki konkursu Barilla :-)

18.11.16

Mistrzowskie śniadanie, dylematy i wyniki konkursu Barilla :-)

Ostatnio przeżywam dylematy związane z moim domowym wnętrzem...zabrzmiało to co najmniej tak jakbym posiadała przynajmniej ze sto metrów kwadratowych a tu niestety zonk. No fakt, kilka lat temu mieszkałam na  dużym ponad stu metrowym mieszkaniu w dużej kamienicy i wówczas nie doceniałam tej ogromnej powierzchni, tych kaflowych piecy, w których trzeba było jeszcze umieć napalić, mieliśmy nawet piec w łazience, który służył do nagrzania ciepłej wody do kąpieli..chciałeś się kąpać, musiałeś zakasać rękawy i palić...w bloku nie ma już tych klimatów, ciepło bucha na nas gdy tylko z dworu wejdziemy do mieszkania, leci zwyczajnie ciepła woda do wanny a rozbierając się nie umierasz z zimna..za to masz wszędzie klitki, do których dość trudno coś dopasować, wszystko co kupisz musi być funkcjonalne i nie zawsze idzie to w parze z fajnym designem! No i właśnie ostatnio to są moje dylematy. Szafki w kuchni stały się dla blogera za ciasne, trzeba zatem dorobić górne pod sufit co wiąże się z tym, że albo będziesz miał inne fronty albo zabulisz kupę kasy za zmianę wszystkich na nowe co powoduje kolejny problem kolorystyki szafek wewnątrz i wychodzi na to, że musisz udać się do sklepu w którym jest opcja pomiarów i dopasowanie komputerowe wymarzonych mebli z katalogu...drogo? drogo! ale znowu zastanawiasz się co z oknem, które kilka lat temu wykułeś by z kuchni mieć widoczność na świat i dzięki temu masz blat na którym możesz wałkować pierogi czy ciasto francuskie...gdy zlikwidujesz okno to jak będziesz wyrabiać chleb? hmmm może wówczas wystarczył by fajny stół pokojowy z litego drewna na który rzuciłabym kulę ciasta na chleb by móc je uformować...postanawiam nie krzyczeć, siedzę sobie tutaj cichutko i zajadam się tym kupnym croissantem - nawet bardzo smaczny jest, myślę sobie, że przynajmniej mam fajną sofę dzięki której wychodzą przyjemne zdjęcia śniadań tak jak to poniżej chociaż co do spania i tych wszystkich sprężyn dzięki którym bujasz się przy każdym poruszeniu  jak na łóżku wodnym to już znowu się zastanawiasz czy oby ta sofa to był dobry wybór :-) No ale dobra...jemy śniadanie i szukamy pomysłów na piękne małe  mieszkanie i ogłaszamy wyniki konkursu Barilla .


No cóż..wybór był dość trudny, dziękuję oczywiście wszystkim którzy wzięli udział w tym konkursie, mam nadzieje, że kolejnym razem będzie Was jeszcze więcej a tymczasem nagrody w konkursie wędrują do:

Agnieszka Łoża za moje ulubione zestawienie makaronu ze szpinakiem
Anna Handke za makaron przyrządzany według przepisu mamy z wędzoną papryką i boczniakami
Aneta Majchrzak za spaghetti aglio olio z omułkami - uwielbiam! 

W imieniu swoim jak i marką Barilla gratuluje zwycięzcom z którymi skontaktuje się drogą mailową w celu uzyskania adresów do wysyłki.

Zdrowe śniadanie mistrzów czyli zdrowa miska!

20.6.16

Zdrowe śniadanie mistrzów czyli zdrowa miska!

Kocham mieć wolne i jeść takie dokładnie śniadania..zdrowe, lekkie ale zarazem syte, dodające energii na przynajmniej połowę dnia i ekstra pachnące świeżymi owocami! Czego więcej chcieć latem?! Dzisiaj przedstawiam mistrzowską miskę pełną dobroci..płatki orkiszowe, quinoa, miód nawłociowy i macerowane truskawki w japońskim winie. Jest pysznie - kocham lato!


Miska zdrowia czyli płatki orkiszowe z quinoa na mleku z macerowanymi truskawkami w japońskim winie
przepis własny

Składniki: na 3 porcje
  • 1/2 szklanki płatków orkiszowych
  • 1/4 szklanki komosy ryżowej (quinowa )
  • 1 łyżka miodu nawłociowego
  • 2 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki japońskiego wina Mirin
  • szklanka małych truskawek z ogrodu
  • duża garść poziomek z ogrodu
  • kilka gałązek świeżej, młodej mięty
Wykonanie:
Szklankę mleka przelej do garnka, wsyp quinoe oraz płatki orkiszowe,  pozostaw do napęcznienie około pół godziny, płatki powinny wchłonąć nieco płynu. Postaw garnek na mały ogień i gotuj aż zawartość będzie dość gęsta podlewając oczywiście pozostałą szklanką mleka. W międzyczasie na patelnie wlej wino Mirin, poczekaj aż się lekko ulotni alkohol i dodaj pokrojone na połówki truskawki. Gotuj je na wolnym ogniu aż puszczą sok i lekko zwiotczeją, dodaj odrobinę brązowego cukru dla smaku i odstaw by przeszły. Do płatków  dodaj miód nawłociowy, poczekaj aż się rozpuści i wtedy przemieszaj całą zawartość garnka,
przełóż do miseczek, na wierzch wyłóż winne truskawki, posyp dodatkowo świeżymi poziomkami i rzuć listki mięty. Polej na koniec syropem z truskawek i podawaj - jest pysznie! Smacznego.






Naturalne, zdrowe  produkty możecie zakupić w sklepie internetowym  www.naturalniezdrowe.com.pl

Placuszki jogurtowe z truskawkami

23.5.16

Placuszki jogurtowe z truskawkami

W ten Weekend smażyłyśmy w Wypiekanie na śniadanie oto takie placuszki...mi z ciastem pracowało się całkiem spoko, na pewno są smaczne, to bez wątpienia..fajne, puchate :-) Polecam truskawkowo placuszkowym łasuchom :-)
Placuszki jogurtowe z truskawkami
przepis z Kwestia Smaku 


Składniki:
  • 250 g jogurtu greckiego lub naturalnego
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki oleju roślinnego lub roztopionego masła
  • 2 - 3 łyżki cukru
  • 1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • mała szczypta soli
  • kilka truskawek
Przygotowanie

W misce wymieszać lub zmiksować jogurt z jajkami i 2 łyżkami oleju, dodać cukier, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i solą. Wymieszać lub zmiksować do połączenia się składników w gładką i jednolitą masę.
Rozgrzać patelnię (np. naleśnikową lub inną z nieprzywierającą powłoką) i nakładać po 1 pełnej łyżce ciasta na jednego placka zachowując odstępy (placki urosną podczas smażenia, więc jednorazowo można smażyć ich 4 sztuki). Placki smażyć na niezbyt dużym ogniu, do czasu aż urosną i będą ładnie zrumienione (około 2,5 minuty).
Gdy placki podrosną (mniej więcej w drugiej połowie smażenia) włożyć w każdego placka po 2 grubsze plasterki truskawki.
Przewrócić placki na drugą stronę i smażyć do zrumienienia, przez około 2,5 minuty lub trochę krócej. Przed smażeniem następnej partii placków patelnię dobrze jest wyczyścić ręcznikiem papierowym lub gąbką.


Udział w wypiekaniu wzięły następujące osoby :-)

Miks płatków na kozim mleku z rabarbarem i malinami w cyklu "Wypiekanie na śniadanie"

23.4.16

Miks płatków na kozim mleku z rabarbarem i malinami w cyklu "Wypiekanie na śniadanie"

Kiedy mam kilka dni wolnych w pracy, pracuję w domu...uzupełniam przepisy blogowe, gotuje, piekę i fotografuję...najgorsze jest zawsze gotowanie bo najchętniej ugotowałabym wszystko bo na wszystko mam ochotę...no ale są jeszcze domownicy którzy mają zupełnie inne smaki niż ja i tutaj zaczyna się mały problem...ja chce tajską, oni pomidorową i jak pogodzić oba smaki...z rosołem nie byłoby takiego problemu jak z tajską :-) najbardziej lubię gdy moje wolne przypada w tygodniu, wówczas od rana mogę robić i gotować co chcę ..nikogo nie ma, cisza i tylko moje smaki! Dziś zadowoliłam się pysznym śniadaniem, które zaproponowałam w naszym wspólnym cyklu "Wypiekanie na śniadanie" prowadzone na stronie fejsbukowej do którego bardzo serdecznie zapraszam tych, którzy o wypiekaniu jeszcze nie wiedzą! ...rabarbar zakupiony bo w ogródku zaczął dopiero niezdarnie, powolutku się pokazywać...płatki różnego rodzaju w szafce były więc do dzieła, kuchnia moja :-)

Miks płatków na kozim mleku z rabarbarem i malinami 


Składniki:
  • szklanka różnych płatków ( jaglane, orkiszowe, quinoa, owsiane )
  • łyżka chia
  • 500ml koziego mleka
 Dodatkowo:
  • 5 łodyg rabarbaru
  • 125g malin
  • 2 łyżki miodu
  • 1/2 szklanki czerwonego półwytrawnego wina
  • 1 laska wanilii
 Przygotowanie:
Płatki zalej mlekiem i odstaw na10-15 minut, powinny napęcznieć, nie trzeba ich już gotować. Jeśli nie lubisz gęstej owsianki, dolej mleka. Nie użyłam cukru do płatków, ponieważ rabarbar jest dość słodki, dzięki temu też fajnie wyczuwalny jest kozi smak.
Rabarbar pokrój na kawałki, przełóż do garnka i dodaj miód, nasionka wanilii i wino. Gotuj na małym ogniu do czasu aż rabarbar się rozpadnie, dodaj część malin, resztę pozostaw do dekoracji.
Rozłóż do miseczek ugotowane płatki, na wierzch wyłóż słodko winny rabarbar i posyp ziarenkami chia. Możesz zjeść na ciepło lub zimno :-)



W cyklu "Wypiekanie na śniadanie" wzięły udział następujące osoby:
Dorota z blogu Moje małe czarowanie
Jola z blogu Nasze życie od kuchni
Magda z blogu Kuchnia szczęścia
Magda z blogu Czary Gary w kuchni
Kamila z blogu Życie ze smakiem

Śródziemnomorska pasta z suszonych pomidorów

17.2.16

Śródziemnomorska pasta z suszonych pomidorów

Taką pastę jadłam podczas akcji, która odbywała się w Poznańskim City Center "Uszczypnij Raka" ...pasta może niezupełnie miała te same składniki co u mnie, ponieważ nieco dodałam od siebie ale bazowała na dwóch konkretnych czyli suszonych pomidorach i ziarnach słonecznika. Była wyśmienita więc postanowiłam nadrobić śniadaniowe straty i zdziałałam własną pastę na podstawie tych dwóch składników jakie wystąpiły w akcji "Uszczypnij Raka" ... tradycyjnie użyłam tahini - ostatnio przepadam za tym smakiem! dodałam też śródziemnomorskich składników jakimi są kapary i oliwki - moja pasta zyskała na smaku lekką ostrością i pysznymi aromatami jakie dodały jej kapary, tahini i uprażone pestki słonecznika jak i sezamu. No cóż...ja rzadko robię w domu pasty ale ta zachwyciła wszystkich domowników więc koniecznie musicie ją zrobić! Pasta bierze udział w akcji Weekendowej "Wypiekanie na śniadanie" :-)

Śródziemnomorska pasta z suszonych pomidorów 
inspiracja z akcji "Uszczypnij Raka" z moimi zmianami

Składniki:
  • słoiczek suszonych pomidorów (300g )
  • 50g ziarna słonecznika wcześniej namoczonego
  • garść czarnych oliwek
  • łyżeczka kaparów
  • garść świeżej bazylii
  • 2 duże łyżki tahini naturalnego
  • łyżeczka młotkowanego pieprzu
  • 2 małe ząbki czosnku
  • sok z jednej cytryny
  • olej rzepakowy
Przygotowanie:
Do kielicha blendera wyciśnij sok z cytryny, przełóż całą zawartość  słoika z suszonymi pomidorami wraz z oliwą, dodaj bazylię, i pozostałe składniki, zmiksuj. Jeśli masa jest zbyt zwarta dodaj oleju rzepakowego i ponownie zmiksuj. Powinna wyjść dość gładka masa, jednak ze względu na ziarno słonecznika będzie podczas jedzenia lekko "chropowata" Dopraw pastę według własnych potrzeb, chociaż przy tych składnikach nie potrzebna jest już ani sól ani też ostrość - daje ją przede wszystkim młotkowany pieprz i kapary. Pastę przechowuj w lodówce do 2-3 dni. Wytrącający się olej jest naturalnym zjawiskiem ze względu na pestki słonecznika. Smacznego!


Z cyklu "Wypiekanie na sniadanie" i szakszuka

24.1.16

Z cyklu "Wypiekanie na sniadanie" i szakszuka

Nie jestem zadowolona z mojego dzieła, ponieważ zbyt przypiekłam..żółtka nie były aż tak lejące jak być powinny a pomidory niestety zbyt przesmażyłam. W smaku bardzo dobra..pachnący anyż, tajska bazylia i u mnie szynka parmeńska ale zbyt przypieczona, zabrakło w niej lekkości jaką powinna się charakteryzować ale u mnie z jajami trochę na bakier...przyznałam się kiedyś i dziś się powtórzę, że nie potrafię usmażyć dobrej jajecznicy...na widok białka dostaję mdłości i wówczas wysmażam tak długo aż go nie widzę...wtedy dla jaj jest już za późno i stają się suche dlatego nigdy sama w domu nie robię jajecznicy :-) Myślałam, że skoro w szakszuce jaja są w pomidorach to nie można ich zepsuć... okazuję się jednak, że można zepsuć nie tylko jaja ale i pomidory no ale...starałam się jak mogłam ...tylko wciąż było widać to makabryczne białko ..:-)

Szakszuka z pomidorami, szynką parmeńską i tajską bazylią
z blogu Chilibitte
z moimi zmianami

Składniki: na 2 małe  porcje
  • 3 jaja
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1/4 łyżeczki anyżu
  • 1 szalotka
  • 1 ząbek czosnku
  • 400g pomidorów pelati  
  • 3 plastry szynki parmeńskiej
  • sól morska
  • świeżo mielony pieprz
  • kawałek papryczki chilli
  • 2 łyżki grubo siekanej natki pietruszki
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • kilka świeżych listków bazylii tajskiej

Na rozgrzanej oliwie upraż ziarna anyżu, aż zaczną pachnieć, dodaj pokrojona w piórka szalotkę i posiekany czosnek - przesmażaj aż warzywa zmiękną, dodaj szynkę, przesmaż krótko z obu stron i  dodaj pomidory do patelni, dopraw solą, pieprzem, dodaj posiekaną papryczkę chilli  i posyp połową natki pietruszki. Przykryj patelnię i duś pomidory ok 5min,  odkryj patelnię i smaż kolejne 4-5 minut, by sos lekko odparował.  Gdy sos zgęstnieje, ale pomidory jeszcze będą w kawałkach, zrób zagłębienie w sosie i w środek wbij jajko. Zmniejsz płomień, przykryj patelnię pokrywką i smaż na niewielkim ogniu ok 3 minut*, aż białko będzie całkowicie ścięte, a żółtko pozostanie płynne. Przed podaniem wyłóż na wierzchu jogurti posyp listkami tajskiej bazylii. Smacznego 


Smażyły ze mną następujące osoby:
Iza z blogu Smaczna Pyza
Wiosenka z blogu Eksplozja Smaku
Dorota z blogu Moje małe czarowanie
Agata z blogu Kulinarne przygody Gatity 
Monika z blogu Z chaty na końcu wsi
Bernadeta z blogu Prawo do gotowania z pasją
Magda z blogu Kulinarna piniata
Laura z blogu Cafe Babilon
Limonkowa chia z jagodami i truskawką

19.1.16

Limonkowa chia z jagodami i truskawką

Od dłuższego czasu modna jest dieta Raw - surowa, nie przetworzona. Aż takim zwolennikiem tej diety nie jestem bo lubię zjeść coś ugotowanego ale chia stanowczo musi być surowa...by zachowała swoje właściwości. Chia u nas w domu jest uwielbiana, szczególnie z domową frużeliną z malin, jest po prostu pyszna! dzisiaj dla odmiany z jagodami i truskawką :-) Smacznego!
Limonkowa chia z jagodami i truskawką
przepis własny

Składniki:
  • 500g mleka 
  • 500g mleka kokosowego
  • 100g nasion chia ( z Kuchnie Świata )
  • sok z dwóch limonek
  • skórka z jednej limonki
  •  3 łyżki syropu klonowego
  • owoce ( u mnie jagody i truskawki )




Mleko przelać do wysokiego naczynia, dodać syrop klonowy oraz nasiona chia. Przemieszać i pozostawić do napęcznienia około 40 minut w tym czasie kilka razy mieszając. Gdy nasiona napęcznieją dodać sok z limonki oraz skórkę, wymieszać i przelać do słoiczków. Dodać owoce i zjeść :-) Smacznego!




Najlepsze smoothie szpinakowo cytrusowe

14.1.16

Najlepsze smoothie szpinakowo cytrusowe

Takie smoothie mogę pić każdego ranka nawet dwie szklanki - uwielbiam! Bomba witaminowa od rana to idealna sprawa na cały dzień więc do dzieła..robimy i pijemy! Do smoothie użyłam spiruliny w proszku i rozgrzewającego pachnącego anyżu - zdecydowanie intensywniejszy jest ten w ziarnach, utarty w moździerzu ale niestety nie posiadałam :-) spirulina za to zawiera bardzo dużo białka, aminokwasy, witaminy z grupy B, a przede wszystkim kwas gamma- linolenowy, który jest bardzo ważnym kwasem tłuszczowym redukującym cholesterol a także zapobiega nadciśnieniu i chorobom serca! Warto? warto!
Smothie szpinakowo cytrusowe
przepis własny

Składniki:
  • 250g świeżego szpinaku
  • 1/2 bulwy kopru włoskiego
  • 4 kiwi
  • 4 czerwone pomarańcze hiszpańskie
  • 2 czerwone  grejpfruty 
  • 1 łyżeczka sproszkowanej spiruliny
  • 2 łyżeczki sproszkowanego anyżu
Wszystkie owoce cytrusowe wyciskamy w wyciskarce do cytrusów, przelewamy do blendera kielichowego i dodajemy obrane pokrojone kiwi, szpinak, spirulinę oraz  anyż. Sok jest dość kwaśny więc jeśli ktoś chce może dosłodzić syropem klonowym - ja akurat tę kwaśność lubię :-) Anyż dodatkowo rozgrzeje w chłodniejsze dni :-)



Bułeczki z pieczarkami w cyklu Wypiekanie na sniadanie.

7.12.15

Bułeczki z pieczarkami w cyklu Wypiekanie na sniadanie.


No i są buły z pieczarkami na które miałam ogromną ochotę :-) u mnie farsz robił R. a ja kulałam bułki :-)


Bułeczki z pieczarkami 
przepis z blogu  Pracownia wypieków
  • "400 g mąki pszennej
  • 50 g mleka w proszku
  • 200 ml wody
  • 60 g miękkiego masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 12 g świeżych drożdży plus łyżeczka cukru
  • do posmarowania: jajko plus łyżka wody, do posypania: mak (użyłam białego)

Mąkę wymieszać z mlekiem w proszku i solą.
Drożdże rozpuścić w wodzie i dodać do mąki. Zagnieść ciasto - będzie gladkie i sprężyste i nie powinno kleić się do rąk.
Uformować z niego kulę, przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok. godzinę.

W tym czasie przygotować farsz:

  • 30 dag pieczarek
  • 1 cebula
  • 3 łyżki oleju
  • sól i pieprz do smaku
  • ok. 100 g suszonych pomidorków koktajlowych (jeśli używamy zwykłych, dużych suszonych pomidorów, należy je drobno posiekać) ( ja pominęłam )
Pieczarki pokroić na plasterki. Cebulę obrać i drobno posiekać.
Na patelni rozgrzać olej, wsypać cebulę i zeszklić ją na małym ogniu - zajmie to ok. 10 minut. Dodać pieczarki. Dusić je kolejne 15-20 minut. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i dodać pomidory.
Ostudzić.

Z wyrośniętego ciasta formować płaskie placuszki, do każdego wkładać łyżkę nadzienia, dokładnie zlepić, uformować podłużną bułeczkę. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką, odstawić do wyrastania na ok. 40 minut.
W tym czasie nagrzać piekarnik do 200 st C.
Bułeczki posmarować jajkiem wymieszanym z łyżką wody, posypać makiem.
wstawić do piekarnika i piec ok. 25 minut.
Bułeczki powinny być wyraźnie rumiane."

Piekły ze mną następujące osoby :-)


 Bernadeta z blogu  Prawo do gotowania z pasją

Ewa z blogu   Ewa w kuchni

Wiosenka z blogu   Eksplozja smaku

Iza z blogu  Smaczna Pyza

Alina z blogu  Ala piecze i gotuje
Marzena z blogu Kulinarna Maniusia
Sławomir z blogu Kiełki smaku
Marta z blogu Para w kuchni
Joanna z blogu Grunt to przepis 

Tosty francuskie z macerowaną figą w "Wypiekaniu na sniadanie"

25.10.15

Tosty francuskie z macerowaną figą w "Wypiekaniu na sniadanie"

Śniadanie było ekstra... dla rodziny przygotowałam tosty z malinami gdyż figi nie są aż tak mile u nich widziane jak u mnie ale za to każdy był zadowolony :-)
Polecam to szybkie i smaczne śniadanie!
Tosty francuskie z macerowaną figą
inspiracja z blogu Kwestia Smaku z moimi zmianami

Składniki:
  • 3 kawałki broche z rodzynkami
  • 2 jajka
  • 100 ml mleka
  • 2 łyżki cukru
  • masło
  • 3 figi
  • syrop klonowy 
  • 4 łyżki octu balsamicznego z granatu
  • 2 łyżki octu winnego
Przygotowanie
Brioche pokroić na plastry. W głębokim talerzu widelcem roztrzepać jajka z dodatkiem mleka i cukru. Rozgrzać patelnię. Bułkę zamoczyć w jajku z mlekiem ( briocha szybko wchłania mieszaninę jaj i mleka i robi się luźna więc należy ją tylko zanurzyć i wyciągnąć )
Na patelnię włożyć minimum 3 łyżki masła, rozprowadzić po całej patelni. Gdy zacznie skwierczeć włożyć 3 plastry bułki i smażyć przez ok. 2 minuty, przewrócić na drugą stronę i powtórzyć smażenie. Bułeczka ma być ładnie zrumieniona ale nie spalona, dlatego ogień pod patelnią nie może być zbyt duży. Odkładać na talerz wyłożony ręcznikami papierowymi. Przygotować macerowaną figę.

W rondlu umieścić syrop klonowy, ocet balsamiczny oraz winny, gotować na małym ogniu do czasu aż płyn się zredukuje i powstanie zawiesisty sos. Pokroić figi na ćwiartki, włożyć do przygotowanego sosu i gotować kolejne 2 minuty aż się rozpadną, trwa to dosłownie chwilę. Przełożyć tosty na talerz i polać macerowanymi figami. Podawać od razu gorące. Smacznego.

Wypiekały ze mną następujące osoby:

Bernadetta - Prawo do gotowania z pasją
Renata - Gotowanie jest łatwe
Marta - Magiczne życie Marty
Dorota - I to i tamto
Asa - 6 niebo
Magda - Kulinarna piniata
Marzena - Kulinarne szaleństwa Maniusi
Ewelina - Smakołyki z kuchni
Basia - BasJulowe pasje  
Dorota - Moje małe czarowanie
Alina - Ala piecze i gotuje 
Edyta - Pasja smaku 
Sabina - Kobiety w sieci 
Magda - Czary gary w kuchni
Ewa - zdjęcie na FB
Iza - Smaczna Pyza


Dyniowe scones w Cyklu "Wypiekanie na śniadanie'

27.9.15

Dyniowe scones w Cyklu "Wypiekanie na śniadanie'

Wyobraźcie sobie, że znalazłam dziś chwilę by z Wami upiec te bułeczki ... było to niemal wyczynem bo byłam w pracy, w sklepie i nagle zorientowałam się, że dopadł mnie brak czasu ale ... powiedziałam sobie... nie mogę ich zawieść i oto są moje scones! Robiłam je pierwszy raz i nie sądziłam, że mogą być tak dobre bułki na proszku - raczej moje nastawienie było sceptyczne od dawna a jednak się myliłam i zjadła dwie, jedna po drugiej :-)Moje z czekoladą i cynamonem :-)


Dyniowe scones
według Doroty z Moich wypieków

Cytuję

"Składniki na 10 - 12 sztuk:

  • 350 g mąki pszennej
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżka cukru
  • 50 g masła, zimnego
  • 250 g puree z dyni
  • 2 jajka
  • 20 ml mleka
  • 100 g rodzynków
  •  odrobina cynamonu
  • kuleczki czekolady do posypania wierzchu

Do naczynia przesiać mąkę pszenną, proszek do pieczenia, sól i cukier. Dodać zimne masło pokrojone z drobną kostkę i wyrobić z mąką między palcami do połączenia.

W drugim naczyniu wymieszać rózgą kuchenną 2 jajka, puree dyniowe, mleko i rodzynki. Do mokrych składników wsypać suche składniki i szybko wyrobić. Powstanie gęste, klejące ciasto (nie dosypujemy mąki, choć będzie kusiło ;-).

Stolnicę suto oprószyć mąką pszenną, wyłożyć na nią ciasto, znowu oprószyć mąką. Rozwałkować na grubość około 1,7 cm. Okrągłą metalową foremką do ciastek o średnicy 5 cm i o ostrych krawędziach wykrawać scones. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, w niedużych odstępach. Przed pieczeniem można z wierzchu posmarować mlekiem (ja tego nie robię, wolę bardziej rustykalny wygląd bułeczek)."


Piekły ze mną następujące osoby:
Kinga z blogu Małe kulinaria
Bożena z blogu Moje domowe kucharzenie
Alina z blogu Ala piecze i gotuje
Edyta z blogu Pasja smaku
Kamila z blogu Zycie ze smakiem
Wiosenka z blogu Eksplozja smaku
Olga z blogu Cukry proste
Agnieszka z blogu Buszująca w przepisach
Bernadeta z blogu Prawo do gotowania z pasją
Kasia z blogu Dietetic Lifestyle
Dorota z blogu Moje małe czarowanie


Bezglutenowe naleśniki a'la szarlotka

25.8.15

Bezglutenowe naleśniki a'la szarlotka

To działam jak widzicie ... naleśniki wyszły rewelacyjne, nikt nie zauważył nawet, że różni się od tradycyjnego! Ciasto jednak różni się zdecydowanie od tradycyjnego, jest bardzo luźne i lekkie, od razu po wylaniu na patelnie się ścina oczywiście pod warunkiem, że nie nalejemy go w nadmiarze :-) Moje są cieniutkie i delikatne jak piórko - mogłabym ich zjeść ze sześć sztuk ..zwykłego naleśnika jem w ilości dwóch sztuk... tutaj po dwóch burczało mi w brzuchu ale niestety zrobiłam taką ilość, że nic nie zostało i musiałam zadowolić się kawą :-) Moje córki uznały te naleśniki za pyszne a są wybredne więc gdyby im nie smakowały nie zjadłyby żadnego!




Bezglutenowe naleśniki a'la szarlotka
przepis własny

Składniki:
  • 70g mąki owsianej
  • 70g mąki ryżowej
  • 20g mąki kukurydzianej
  • 20g skrobi ziemniaczanej 
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • szczypta soli
  • 2 całe jajka
  • 300g wody
Wszystkie składniki przełożyć do misy blendera, zmiksować na jednolitą masę - będzie bardzo luźna i taka ma być! Rozgrzać patelnie, przesmarować za pomocą pędzla odrobinę oliwy po dnie patelni i zalać taką ilością ciasta by tylko zakryć dno. Pozostawić usmażone naleśniki do ostygnięcia, w tym czasie przygotować jabłkowy farsz.

Składniki: na farsz jabłkowy
  • 4 duże twarde jabłka
  • 2 łyżki miodu lipowego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu + do oprószenia wierzchu
  • odrobina cukru pudru
Jabłka pokroić na kostkę, przełożyć do garnka, dodać miód oraz cynamon i uprażyć na małym ogniu, odstawić do przestygnięcia.
Smacznego.



A na śniadanie dziś ... letnia owsianka z pysznym miodkiem !

14.7.15

A na śniadanie dziś ... letnia owsianka z pysznym miodkiem !

Jakże smaczna owsianka na poranne śniadanie ... co więcej chcieć gdy w miseczce tyle dobroci! Jak już wiecie nie jadam owsianki na wodzie, po prostu mi nie smakuje, lubię ugotowaną na mleku lub zalaną jogurtem i koniecznie z miodem! Miód jest do owsianki niezastąpiony i tyle! Dzisiaj w ogóle rozpusta, owsianka z dodatkiem masła? kto tak jada? Jadam tak ja .. nie zawsze ale czasami mi się zdarza chociaż masło mogłabym jeść łyżeczką :-) tak samo mogę zjadać łyżeczką miód ... tak, jest pyszny i mało dla mnie ważne że słodki! W końcu wszystko co słodkie jest dobre albo na odwrót :-) Miodzik jest prezentem z pasieki od Państwa Mrówki o których pisałam tutaj - możecie poczytać! Wspaniali ludzie .. wystarczy zjeść przy nich kilka łyżeczek ze słoiczka miodu i zaraz przypuszczenie, że miód lubimy i otrzymujemy słoiczek do domu ... muszę częściej dawać o miodku znać :-) Paulina, Krzysiu dziękuję!
a Wam życzę smacznego :-)

Letnia owsianka z ulubionymi owocami
przepis własny

Składniki:
  • 0,7 litra mleka
  • niecała szklanka płatków owsianych
  • 50g masła
  • 2 łyżki miodu + do polania wierzchu
  • szczypta soli
  • łyżka białego sezamu
  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • poziomki oraz maliny
Przygotowanie:
Na suchej patelni upraż sezam oraz płatki migdałowe, odstaw do ostygnięcie.
Do garnuszka przelej mleko, dodaj masło i sól. Gdy mleko zacznie wrzeć dosyp płatki owsiane i gotuj na małym ogniu do czasu aż zaczną gęstnieć, jeśli wolisz bardziej gęste płatki, po prostu dorzuć jeszcze garść do garnka. Odstaw ugotowaną owsiankę i dodaj miód, wymieszaj  i przełóż do miseczek, dodaj na wierzch owoce, u mnie maliny i poziomki, posyp uprażonym sezamem i płatkami migdałów i polej wierzch dodatkowo miodem :-) Jest pysznie, uwierzcie!


Zrobiłam sobie hummus, o tak!

29.6.15

Zrobiłam sobie hummus, o tak!

No i jest, w końcu na blogu pojawia się hummus, który uwielbiam i chociaż przepis jest dla leniwych z użyciem cieciorki w puszcze to i tak jest bardzo pycha! Niedawno całkiem wróciłam z Egiptu ... pożerałam tam wszelkiego rodzaju pasty oczywiście zachwycając się nimi... zauważyłam jednak że zachwycam się tylko ja - pasty przez innych turystów nie były tykane a jeśli już były to z ciekawości i pozostawały na talerzach .. taka ciekawostka! Dziś w trudach i mękach pracy mojej udało mi się w końcu wyjąć z szafki cieciorkę i zmiksować ją z wszystkim co do hummusu potrzebne ... jest dobrze, jest pysznie ..chwilo trwaj!
Hummus dla leniwych
przepis własny

Składniki:
  • puszka cieciorki
  • 100g tahini naturalnego ( użyłam Primavika )
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki lodowatej wody
  • sok z połowy cytryny 
  • garść pistacji
  • łyżka białego sezamu
  • zielona pietruszka
  • odrobina zaataru
  • odrobina chili
  • oliwa z oliwek
Przygotowanie:
Cieciorkę przepłukać i przełożyć do blendera, dodać wodę, sok z cytryny, zmiażdżony praską czosnek i tahini. Wszystko bardzo dobrze  zmiksować na gładką masę, jeśli masa jest grudowata należy dodać odrobinę wody i miksować do gładkości. Sezam uprażyć na suchej patelni, pistacje i pietruszkę posiekać. Wyłożyć  do miseczki hummus, polać oliwą z oliwek, posypać zaatarem, sezamem, pistacjami, chili i pietruszką. Podawać z pitą, pieczywem pełnoziarnistym lub grillowaną tortillą. Smacznego!

Bánh mì z wieprzowiną i marynowanymi warzywami

4.5.15

Bánh mì z wieprzowiną i marynowanymi warzywami

Uwielbiam Bánh mì przede wszystkim za urok i za marynowane warzywa, są po prostu pyszne i kiedy czasem zostają w słoiku na kiedyś tam, i kiedyś rzeczywiście spojrzę na nie kuszącym wzrokiem, są jeszcze lepsze niż zaraz po przygotowaniu ... delikatne i aromatyczne, słodkie, kwaśne i pikantne  czyli to co lubię najbardziej! Kto by się nie skusił na takie kolorowe śniadanie, chyba nawet najedzony popadłby w depresję :-)
Bánh mì z wieprzowiną
przepis własny

Składniki:
  • 1 bagietka
  • marynowane warzywa z tego przepisu klik
  • pieczona polędwiczka wieprzowa z tego przepisu klik
  • papryka chili pocięta w plasterki
  • dużo liści kolendry
 Składniki: na orientalny sos

  • 2 cm kawałek startego imbiru na tarce do cytrusów
  • 1 ząbek czosnku startego na tarce do cytrusów
  • 1 mała chili bardzo drobno posiekana
  • kilka listków kolendry posiekanej
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka sosu sojowego
Bagietkę odświeżamy w piecu przez około 5 minut w temperaturze 180' , następnie przekrawamy ją wzdłuż tak by nacięcie było z jednej strony, smarujemy orientalnym sosem jej środek, do środka wciskamy marynowaną marchew, rzepę oraz cebulę, kroimy na cienkie plastry wieprzowinę, wkładamy ją w środek nafaszerowanej bagietki, posypujemy pociętą ukośnie chili oraz świeżymi listkami kolendry. Podajemy od razu! Smacznego :-)

INSTAGRAM

zBLOGowani.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi zobacz moją galerię na mniamspinka.pl Durszlak.pl
Copyright © 2017 Smaki Alzacji