3.3.15

Exotic Apple Pie ... mała rzecz a cieszy!

Moją nową miłością jest szarlotka mojego autorstwa, która podbiła serca domowników w trybie natychmiastowym! Tak naprawdę powstała z produktów zalegających w lodówce ... no ale mówimy, że jedzenia się nie wyrzuca więc  pomysł wkradł się szybciutko w mój umysł ... szarlotek jadłam już mnóstwo, była szarlotka z tater , wegańska dla Tymka , z morelą domowa , z melonem, pomarańczą i tymiankiem ... musiała się zatem pojawić i egzotyczna, najciekawsza ze wszystkich! Marakuja to mój ulubiony owoc, którego często używam w pracy jak i w domu, bardzo fajnie że jest bezproblemowo z jego dostępnością bo obecnie to chyba można kupić marakuję wszędzie za całkiem przyzwoite pieniądze, zresztą jest tak intensywna, że jedna sztuka wystarcza w zupełności do mojej nowo wymyślonej delicji jaką jest ta szarlotka. Wczoraj naszła mnie ogromna ochota na szarlotkę, którą piekłam w pracył ... w sklepie nie mogłam pominąć kosza z jabłkami ... spód kokosowy, którego użyłam do sernika Raffaello .. niewielka ilość pozostała w lodówce .. pomarszczona marakuja znalazła kolejne zastosowanie i reszta dżemu ananasowego wypełniła dodatkowo smak prażonych jabłek. Nie da się ukryć, że po upieczeniu szarlotka zniknęła w mgnieniu oka :-)
Exotic Apple Pie 
przepis własny

Składniki: na spód
  • 60g masła pokrojonego w plastry
  • 50g cukru
  • 1 jajko
  • 30g zmielonych migdałów
  • 30g wiórków kokosowych
  • 120g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
Wszystkie składniki przełożyć do miski i dobrze zagnieść ciasto rękoma by wszystkie składniki się połączyły. Następnie rozwałkować na spód tortownicy ,(u mnie kwadratowa blaszka do tart) i wstawić do lodówki.

Składniki: na kruszonkę
  • 50g masła 
  • 50g cukru
  • 50g mąki pszennej
  • 30g wiórków kokosowych 
Składniki: na egzotyczny farsz
  • 2 duże twarde jabłka (u mnie Ligol)
  • jeden owoc marakui
  • 2 łyżki dżemu ananasowego 
  • 1 łyżeczka skrobi
  • sok z połowy cytryny
Jabłka obierz i pokrój w średniej wielkości kawałki, najlepiej płaskie. Wrzuć do garnka, dodaj cały miąższ marakui oraz dżem, wszystko razem wymieszaj, wlej sok z cytryny i wstaw na średni ogień by całość uprażyć, dodaj mąkę i wymieszaj. Nadzienie ostudź, wyłóż na schłodzony spód tarty i równomiernie rozłóż dociskając. Zagnieć kruszonkę i posyp wierzch nadzienia. Wstaw do nagrzanego piekarnika do 170' i piecz do zrumienienia wierzchu ( u mnie trwało to 25 minut ) Poczekaj aż tarta się ostudzi inaczej będzie się kruszyć, wtedy pokrój na kostki i oprósz cukrem pudrem. Nawet się nie obejrzysz a jej nie będzie więc ... Smacznego!

12 komentarzy:

  1. Musi smakować wspaniale. Ten egzotyczny farsz zapowiada się rewelacyjnie
    Pozdrawiam

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam i mi się micha cieszy takie papranko to ja kocham tylko nie lubię spisywać co ile czego dodałam ja tak kocham na oko ... ;)
    szarlotka godna polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gosiu z tą dostępnością to bym się troszkę kłóciła, bo u siebie to ja marakui niestety nie dostanę ... ale tak czy siak szarlotka musi smakować obłędnie ... a ja przepis zapiszę gdybym kiedyś w większym mieście ją (marakuję) dostała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde to gdzie Ty mieszkasz? w Poznaniu jest wszędzie!

      Usuń
  5. wygląda przepysznie :)
    zapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. W W-wie też marakuja jest dostępna i kupię sobie, zachęcona tym postem... Ciast teraz nie jem, bo się odchudzam więc tylko patrzę na zdjęcia - to mi wystarcza :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji