sobota, 8 lutego 2014

W Ezoterycznych spotkaniach przy piekarniku dziś bagietka..tadamm:)

No i kolejna sobota a wraz z nią spotkanie przy piekarniku... bagietki robiłam dawno temu ...
co najmniej z półtora roku temu i wcale nie zamierzałam do nich wracać, ponieważ lekko mnie zniechęciły... twarde placki nie przypominały raczej bagietki, domownicy ranili sobie dziąsła i błagali bym więcej ich nie piekła i tak też zaprzestałam do dziś! Nasze wspólne spotkania dały mi tę motywację i chęci..jakoś przestałam bać się tego wyzwania mimo, że bagietki mogły wyjść piękniejsze.. jednak nie narzekamy bo to nie ładnie..uczymy się dalej bo na tych bagietkach nie poprzestanę :) taki właśnie mam plan! Ciasto na te bagietki jest dość luźne i kiepsko się formuje mimo składania więc zastosowałam metodę Richard(a) Bertineta , którą oglądałam dawno dawno temu i pokazuję Wam ją tutaj ..w metodzie tej chodzi o to by w ciasto "wcisnąć" najwięcej powietrza, poza tym metoda jest również przydatna po to by ciasto nie lepiło się nam do rąk.. fakt jest taki, że niestety troszkę trzeba najpierw się namęczyć by ciasto przestało się kleić ale za to nie musimy go zbyt mocno podsypywać mąką co w bagietkach jest bardzo ważne dzięki czemu są w środku bardzo delikatne. .. Nie myślcie czasami, że ja te bagietki robiłam już ze sto razy, niestety nie ale za to dużo czytam i szukam na stronach opisów, komentarzy które w przyszłości mi pomagają :) powinniście zauważyć,że w tym przepisie w 2011 r nawet zadałam pytanie w komentarzu i otrzymałam na nie odpowiedź która dzisiaj właśnie bardzo mi się przydała, to też dobry sposób na odreagowanie..można rzucać ile wlezie a jak słychać! a później radocha bo ciasto staje się elastyczne i podatne na tym etapie na składanie:) składałam według filmiku tutaj :) w zasadzie robiłam ciasto z połowy porcji, od razu Wam piszę,że zawsze robiąc z połowy porcji zmieniamy ilość składników tylko w cieście właściwym, pate fermentee czy zaczyn z zakwasem zawsze pozostaje bez zmian! - to taka informacja na przyszłość, pewnie się przyda:) z połowy porcji przy naszych domowych piekatnikach wyjdzie nawet 5 fajnych bagietek.. u mnie 4 sztuki:)
 a przepis polecam nie tylko do wypieku bagietek!
Bagietka z kozim serem, czerwoną cebulką i rozmarynem
cytuję za tatter

Pate fermentee:

  • 300g białej pszennej maki chlebowej
  • 195g wody
  • 1 lyzeczka soli
  • nieco ponad 1/2 grama drozdzy swiezych lub 1/8 lyzeczki drozdzy instant

Wlewam wode do miski. Drozdze wsypuje do wody, mieszam i dodaje make i sol. Gdy skladniki polacza sie, zakrywam miske folia i zostawiam na 12-16 godzin w temp. 21C.

 Ciasto wlasciwe:
  • 550g bialej pszennej maki chlebowej
  • 150g maki pszennej razowej
  • 415g wody
  • 18g soli
  • 15g swiezych drozdzy lub 1 1/2 lyzeczki drozdzy instant
  • cale pate fermentee

Dodatki:
  • 150g sera koziego twardego, pokrojonego w kostke
  • 90g posiekanej czerwonej cebulki, podsmazonej na masle, wystudzonej i odsaczonej
  • 10g posiekanego z grubsza swiezego rozmarynu
Do duzej miski wkladam wszystkie skladniki za wyjatkiem zaczynu i dodatkow. Mieszam, a pozniej wykladam mase ciasta na stol i stopniowo dodajac po kawalku pate fermentee, zagniatam spojne, niezbyt luzne ciasto (ok. 8 - 10 min). Dodaje ser, cebulke i rozmaryn. Zagniatam, az skladniki zostana rownomiernie rozmieszczone w ciescie. Temp. ciasta 23C.Zostawiam do wyrosnicia na 1 1/2 godziny, skladam po 45 minutach. Natepnie dziele na 4 czesci (mozna na 6 mniejszych), formuje lekkie kule, zakrywam i czekam 20 minut. Ksztaltuje bagietki i zlaczeniami w gore ukladam je pomiedzy faldami plotna.Zostawiam do wyrosniacia szczelnie przykryte na 1 1/4 godziny. Pieke na kamieniu w piecu rozgrzanym do 240C przez 20 minut, obnizam temperature do 220C i pieke kolejne 10 - 15 minut.

Piekły ze mną :
 Joanna z blogu Różowa kuchnia
Dorota z blogu Moje małe czarowanie
Olimpia z blogu Pomysłowe pieczenie
Marghe z blogu Po prostu Marghe
Karolina z blogu Kresowa panienka 
Dobrawa z blogu Bona Apetita
Justyna z blogu Mama i pomocnicy
Gosia z blogu Salt&Pepper
Iwona z blogu Ivka w kuchni 


32 komentarze:

  1. Wspaniałe ci wyszły bagietki , fajnie że mogłyśmy razem piec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, że to już norma, że razem pieczemy!

      Usuń
  2. Rewelacyjne jak z prawdziwej piekarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie..w niektórych miejscach popękały bokiem a w piekarni nie ma popękanych ale jest dobrze, że są puszyste!

      Usuń
  3. Małgosiu, nie wiem co bardziej podziwiać Twoje bagietki czy Twoje zdjęcia. Jedno i drugie - mistrzostwo! Chyba muszę się zapisać do Ciebie na jakiś kurs robienia fotek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  4. Piekne bagietki, jak malowane, jak dojdziesz do wprawy to klękajcie narody.
    Do nastepnego Małgosiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne Twoje bagietki Małgonia:-). Bardzo się cieszę, że z Wami piekłam bo wreszcie odważyłam się do upieczenia bagietek i dzięki temu myślę, że to początek mojej bagietkowej przygody:-). Ja do swoich nie dodawałam drożdży tylko zakwas pszenny i obejrzałam chyba z 50 filmików na temat bagietek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i bardzo dobrze, że oglądasz takie rzeczy! dzięki temu się uczysz! następny wypiek jak z płatka bo łatwy:))

      Usuń
  6. Małgosiu, Twoje bagietki jak z obrazka, cudne :)
    A fotki powalają na kolana !
    Do następnego !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to miło, że w następnym spotkaniu znowu będziesz z nami:) milusio

      Usuń
  7. rety rety <3 brzmi przepysznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rety rety było tak pysznie, ze już się skończyło:)

      Usuń
  8. Pyszny widok! Piękne! Znów żałuję, nie piekłam z Wami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz..dlaczego nie piekłaś? przyznaj się!

      Usuń
  9. to że bagietki są pyszne to przekonałam się sama :) ale te zdjęcia i wykonanie prawdziwe mistrzostwo :) piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Karolina:) a bagietki polecam..pyszne są rzeczywiście

      Usuń
  10. Małgosiu Twoje bagietki powaliły mnie na kolana :D wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gosiu, cudnie wyszły a ja się nie odważyłam. Może jak będę w lepszej formie to spróbuje upiec bagietki . W książce " Chleb" Hamellmana ich formowanie wydaję się bardzo skomplikowane, może dlatego mam opory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no muszę ją w końcu kupić:) i nie ma się czego bać...trening czyni mistrza :)

      Usuń
  12. Takie te bagietki piękne, że aż mnie skręca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dobrze że Cię skręca bo nie chciałaś piec!

      Usuń
  13. dziekuje Gosiu za wspolne fajne wypiekanie :) :)
    Pysznie sie te twoje pysznia :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja dziękuję i do zobaczenia tradycyjnie w sobotę :)

      Usuń
  14. Super bagietki :)Dziekuje za zaproszenie i za wspolna zabawe :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, że będziesz u nas gościć częściej:)

      Usuń
  15. Muszę się w końcu ogarnąć i razem z Wami stanąć przy piekarniku :)

    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dobrze napisałaś! "wreszcie stań z nami" :)) zapraszam serdecznie

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...