2.2.14

Ezoteryczne spotkanie przy piekarniku a w nim chleby i owsiane bułeczki

Właśnie tak..dziś kolejne spotkanie, oczekiwane zresztą i tradycyjnie sympatyczne! Do wyboru dwa rodzaje pieczywa tak jak w poprzedni Weekend i oczywiście nasz wybór... jedni piekli tylko chleb, inni bułeczki a jeszcze inni skusili się na obie propozycje i to dopiero jest sukces! tym, którzy upiekli i chleb i bułeczki można tylko pozazdrościć bo mieli niezłą wyżerkę. Chleba na zakwasie nie piekłam ponad dobry rok  więc znowu chodziłam po kuchni i nie mogłam doczekać się kiedy w końcu się ruszy i przywita ze mną i w końcu kiedy znudziło mi się odwiedzanie go w piekarniku przedobrzyłam z czasem garowania i lekko go przegarowałam :) na czym polega przegarowanie chleba na zakwasie? otóż jeśli chleb jest gotowy do wypieku i dobrze wygarowany to gdy wykonamy próbę palca lekko wciskając go w ciasto, dołek który zrobiliśmy powinien po chwili zniknąć i wtedy jest już pewne, że możemy rozgrzewać piec i wypiekać nasz chleb, natomiast przy przegarowaniu ciasta dołeczek niestety nie znika i u mnie właśnie tak było... w takim przypadku ciasto w piecu może popękać gdzie się da, stać się gliniaste i kwaśne. Mój chleb przegarował ale na szczęście nie na tyle by stać się kwaśny bo w smaku był dobry ale nie wyrósł w piecu tak jakbym tego oczekiwała więc kolejna próba tego samego wypieku nastąpi w kolejną sobotę..Gocha przecież uparta jest:) Dzisiejszy chleb jest zmodyfikowany, zamiast dyni użyłam pasty z marchwi z trawą cytrynową i imbirem oraz dodałam suszone płatki kwiatów, które i tak są średnio widoczne :) Ciekawi jesteście kto zemną piekł?możecie spojrzeć niżej klikając na linki :) Miłej niedzieli!
Chleb  na zakwasie z dynią (u mnie z pastą marchwiową)
cytuję za Moniką

Składniki:
  • 2 szklanki mąki pszennej razowej
  • 1 szklanka mąki pszennej chlebowej
  • 1 szklanka mąki żytniej chlebowej
  • 1/2 szklanki aktywnego zakwasu żytniego
  • 1 szklanka wody
  • 6 łyżek oliwy z suszonych pomidorów ( dałam z oliwek )
  • 1/2 szklanki puree z dyni ( dałam pastę z marchwi + suszone płatki kwiatów)
  • 100 g pestek ze słonecznika ( pominęłam )
  • 1 płaska łyżka soli
Orientalna pasta z marchewki i soczewicy

Składniki:
  • 4 ugotowane marchewki,
  • 150g ugotowanej czerwonej soczewicy, 
  • 1 ząbek czosnku, trochę świeżego imbiru (utarty), 
  • starta skórka z połowy cytryny, 
  • dwie szczypty chili w płatkach, 
  • sól do smaku
Wszystkie składniki wrzucić do malaksera i zmiksować na puree.  Doprawić solą, można dodać odrobinę pieprzu, dobrze wymieszać. Jeszcze ciepłe przełożyć do słoiczków. Przechowywać w lodówce do 14 dni (jeśli słoiki zostaną zagotowane, pastę można przechowywać dłużej).

Przygotowanie chleba:
Wszystkie składniki (oprócz słonecznika) zmieszaj w misce. Ciasto wyrabiaj mikserem przez kilka minut, aż będzie gładko odchodzić od ścianek. Na koniec dodaj pestki słonecznika i miksuj tylko do momentu, aż ciasto wchłonie pestki.
Przełóż ciasto do lekko naoliwionej miski i odstaw w ciepłe miejsce na dwie godziny. Następnie przełóż do foremki keksowej, wyrównaj, przykryj folią aluminiową. Odstaw do wyrośnięcia na 4 – 7 godzin. Chleb powinien przyrosnąć w tym czasie o jedną trzecią. Piecz w piekarniku nagrzanym do 220 stopni przez 40 minut. Po upieczeniu lekko przestudź, wyjmij z foremki.
Smacznego!


W Ezoterycznym spotkaniu spotkały się ze mną następujące osoby:
Justyna z blogu Mama i pomocnicy
Dobrawka z blogu Bona A petita
Joanna z blogu Notatki kulinarne
Joanna z blogu Różowa kuchnia 
Ala z blogu Ala piecze i gotuje
Bożena z blogu Moje domowe kucharzenie 
Bożena ponownie tutaj
Dorota z blogu Moje małe czarowanie
Dorota ponownie tutaj
Iwona z blogu Ivka w kuchni
Arletta strona fb Insulina 
Marta z blogu Para w kuchni
Lidia Wesołowska strona fb
Małgosia z blogu Pieprz czy Wanilia
Łucja z blogu Fabryka kulinarnych inspiracji
Karolina z blogu Porcelanowa



24 komentarze:

  1. Pysznie wyglada...mhm..pasta z marchwi..i suszone płatki kwiatów..ciekawe .Linki już umieściłam..po prostu przedtem nie wiedziałam dokładnie kto piekł..a cały czas przed kompem nie siedzę..Dzięki za wspólne pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ciekawie brzmiało ale też okazało się smakowite choć płatki kwiatów mało widoczne:)

      Usuń
  2. Dziękuję za wspólne pieczenie . Uwielbiam te nasze spotkania .

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny Ci wyszedł przez ta marchewke taki żółto-pomarańczowy. Dziekuje i ja za miła zabawę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor rzeczywiście piękny i chleb smaczny skoro smakował nawet mojej córce:)

      Usuń
  4. Co za kolor ! Dzięki za wspólne spotkanie przy piekarniku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładny chlebek, u mnie są bułeczki. Dziękuję za wspólne smaczne pieczenie. Czekam na następne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, jaki cudny! Tak mi się chle marzy, nie mam niestety zakwasu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest piękny i płatki widać - nie marudzić! ;) A ja zrezygnowałam z chleba, z powodu braku dyni. A mogłam wpaść na marchewkę (i tak dziś piekłam ciasto marchewkowe). Mądra jestem, jak podejrzałam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widać ? ee tak tylko coś mryga ale co to mryga to nie widać:)

      Usuń
  8. P pięknie marchewkowy - też niezły pomysł i jaki zdrowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pomysł był bardzo trafiony..można tak z każdą pastą

      Usuń
  9. Małgosiu chlebek piękny :) a te dodatki.... mniam!! aż się rozmarzyłam :)
    dodaj mnie proszę do listy piekących ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosia, jaki tam przegarowany... Ja tam widzę chleb jak ta lala. :) No i dodatki, o których piszesz bardzo wow! :)
    Wielkie dzięki za zaproszenie i wspólną zabawę przy piekarniku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak troszeczkę był :) i ja dziękuję pięknie za wspólną zabawę :) zawsze zapraszam :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji