26.8.13

Pizza grzechu warta...z mozzarellą, pieczonymi pomidorami i krewetkami

Pomidorowa miłość trwa... jest dożywotnia bo nie da się inaczej i dobrze bo jest smacznie i prosto, bo pięknie pachnie i chce się ciągle więcej, zadaję sobie pytanie dlaczego zaczęła się tak późno? te pomidory są przecież takie idealne, takie pachnące ... brak słów!To nie jest koniec pomidorowego szaleństwa, trwa i pewnie jakiś jeszcze czas póki pomidorów dostatek trwać będzie... dziś podarowałam jeden słoiczek pieczonych pomidorów komuś wyjątkowemu, wielkiej fance i mam nadzieje że gdy je zje będzie zadowolona :) Miło tak obdarowywać innych:) a jeszcze milej myśleć o pieczeniu pomidorów dla innych:) Zapraszam na wspaniałą, wartą grzechu pizzę ... :)

















Pizza z mozzarellą, pieczonym pomidorem i krewetkami
inspiracja zaczerpnięta od  Moniki


    Składniki: na ciasto ( na 3 pizze )
  • 350g mąki pszennej ( użyłam T750 )
  • 7g suchych drożdży + 3 łyżki letniej wody+ 1/2 łyżeczki cukru
  • 220ml letniej wody
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka soli
       Składniki : na farsz
  • kulka mozzarelli
  • pieczone pomidory klik
  • krewetki tygrysie
  • ząbek czosnku
  • świeże listki bazylii
Krewetki usmażyć na maśle z dodatkiem posiekanego czosnku, odstawić do przestygnięcie.
Drożdże wymieszać w osobnym garnuszku z wodą i cukrem, pozostawić do garowania.
Resztę składników umieściłam w malakserze, gdy drożdże lekko wyrosły wlałam je do pozostałych składników i wszystko miksowałam na wolnych obrotach do czasu gdy ciasto zaczęło odchodzić od ścian misy. Następnie wyłożyłam ciasto na oprószoną stolnicę, podzieliłam na dwie części i rozwałkowałam cienkie okręgi, które posmarowałam pastą ajwar i obłożyłam moimi ulubionymi składnikami. Wsunęłam do nagrzanego pieca ( 200' ) na 10 minut. Po wyciągnięciu z pieca posypałam pizzę listkami bazylii i podałam.
Smacznego!

15 komentarzy:

  1. Wygląda tak apetycznie, że na pewno skusiłabym się chociaż na kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. każda pizza, na której są pomidory i mozzarella jest idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowna! zdecydowanie grzechu warta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że dzięki takiej pizzy mogłabym się przekonać do krewetek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myslę, że do krewetek byś się przekonała przygotowując je na masełku z czosnkiem i np z szałwią..rewelacja:)ale pizza jest ideales:)

      Usuń
  5. Uwielbiam pizze z owocami morza! Pycha :>

    OdpowiedzUsuń
  6. jestem na diecie, ale chyba bym sie pokusiła ;x

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przyznam, że nas tymi pieczonymi pomidorami zaraziłaś i w weekend wzbogaciliśmy się o 4 słoiczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kocham miłością nienaturalnie wielką :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zobaczyłem pizzę, przeczytałem przepis i nie mam innego wyjścia jak polecieć teraz do kuchni i wziąć się do roboty;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji