10.1.18

Chleb pszenny na żytnim zakwasie

Nie będę pisać jak lubię piec chleby bo wszyscy wiedzą. Nie zawsze mój zakwas jest taki usłuchany i oddany i nie zawsze rośnie jak na drożdżach. Wszystko zależy od jego kaprysu, temperatury i mąk. No cóż z chlebem Tartine walczę od dłuższego czasu i walczyć będę tak długo aż w końcu będzie mój! Dziś jednak prościej i szybciej i na pewno chleb który mi wychodzi, jest jadalny, sprężysty, wilgotny i ekstra.

Chleb pszenny na żytnim zakwasie
według Hamelmana
 
Levain

  • 140g mąki chlebowej T 750
  • 170g wody
  • 30g dojrzałego zakwasu ( 2 łyżki stołowe )
Zaczyn przygotowujemy na 12- 16 godzin przed mieszaniem ciasta. Zostawiamy w przykrytym pojemniku w temperaturze około 21'

 Ciasto właściwe:
  • 680g mąki chlebowej T 750
  • 90g mąki pszennej razowej ( użyłam Lubelli pełnoziarnistej )
  • 420g wody
  • 20g soli
  • 300g levain ( cały zaczyn bez 2 łyżek )
 
Na kolejny dzień:
Wkładamy do dzieży wszystkie składniki prócz soli. Mieszamy na postrzępioną masę i przykrywamy folią by ciasto nie wyschło. Ciasto odpoczywa przez godzinę. Po tym czasie posypujemy wierzch ciasta solą i mieszamy na drugiej prędkości miksera około 3 minut. Ciasto powinno mieć średnią konsystencję, u mnie lekko się lepiło do rąk, w tym przypadku możecie sobie dłonie zmoczyć wodą, łatwiej wtedy naciągać ciasto przy składaniu podczas fermentacji wstępnej.
Fermentacja: 2,5 godziny
Składanie: 75 minut od rozpoczęcia fermentacji lub dwa razy po 50 minutach
Dzielenie: 680g porcja , składamy bochen okrągły lub podłużny
Fermentacja końcowa : 2-2,5 godziny lub na noc do 10 godzin w temperaturze do 10'
Pieczenie: 40-45 minut w piecu naparowanym o temperaturze 240'
Smacznego!

21 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcie, naprawdę dobrze musi smakować ten chleb :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Aż chce się samemu spróbować upiec chleb! Może jak będę miała większą kuchnię i lepszy piekarnik, to spróbuję to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w małej kuchni też upieczesz chleb, uwierz mi moja jest mega mała!

      Usuń
  3. Wygląda wspaniale :) Ja ciągle jeszcze nie zebrałam się do pieczenia, ale już mam plan, że za jakiś czas to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam plan że w końcu zrobię moje ravioli w maszynce i od roku się zabieram :-)

      Usuń
  4. Kurczę, nigdy w życiu nie upiekłam chleba, a... chciałabym. Czy on wyjdzie początkującej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjdzie tylko musisz zakwasu trochę od kogoś poprosić albo zrobić od podstaw sama przez kilka dni dokarmiając.

      Usuń
  5. Pyszny chlebek, nie ma to jak chleb własnej roboty, przynajmniej człowiek , wie co je :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Domowy chlebek... mogę tylko pomarzyć <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego pomarzyć? zrób! to nie takie trudne jak się wydaje!

      Usuń
  7. Szkoda, że mam dwie lewe ręce do gotowania (o pieczeniu nie wspominając). Ale przepis sobie zapiszę, kto wie, może kiedyś wreszcie się odważę go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów tak nawet bo ja kilka lat też tak mówiłam i co? i gotuje i piekę! Do kuchni idź spróbować!

      Usuń
  8. My też pieczemy chleb w domu. Jest o niebo lepszy niż taki ze sklepu

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosia, a o co chodzi z tym levain aby dodać do ciasta właściwego bez dwóch łyżek? ""300g levain ( cały zaczyn bez 2 łyżek )"" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytam, bo nie wiem czy Tobie wyszło za dużo i odjęłaś czy w przepisie jest aby odjąć :)

      Usuń
    2. Te odjęte dwie łyżki to zaczątek twojego kolejnego levain 😊 możesz włożyć do lodówki w słoiczku i dokarmić przed pieczeniem chleba a następnie użyć do przygotowania kolejnego zaczynu który ma dojrzeć przez nov by potem go użyć właśnie do ciasta właściwego 😉 Mam nadzieję że udało mi się wytłumaczyć 😊

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji