22.3.15

Szwajcarski chleb Pawła w Wypiekaniu na sniadanie

Oj .. z moim krzyżem jest niekrzyżowo i w sumie bardzo żałuję, że przeniosłam chleb do garnka bo naprawdę pięknie wyrósł, miał piękne wzory od kosza w którym rósł i strasznie mi go szkoda :-( Chleb na drożdżach ma tę zaletę, że bez zbędnych naczyń trzyma swój piękny kształt podczas wypiekania dzięki glutenowi jaki ukrywa się w mąkach pszennych ... z żytniej raczej się rozlewa, niestety :-) Chleb jest tak prosty, że można go wypiekać nawet codziennie  :-) Ja polecam bo jest nie dość, że piękny, nawet bez krzyża :-) to pachnący, chrupiący i po prostu rewelacyjny!
Chleb szwajcarski 
według przepisu Pawła 
  • 600 g mąki pszennej (zwykłej, jasnej)
  • 370 g wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki suchych drożdży (albo 20-25 g świeżych)

Powyższe składniki są na dość duży bochenek. Dopasowany do naszego dużego naczynia żeliwnego. Jeżeli macie małe naczynie to stosownie proporcjonalnie zmniejszcie ilość składników.

Wszystkie składniki łączymy ze sobą i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto (przez 15-20 minut). Przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 1 godzinę do wyrośnięcia. Następnie uderzamy ciasto pięścią żeby je odpowietrzyć i formujemy bochenek. Układamy go na posypanym mąką papierze do pieczenia (takim trochę większym żebyśmy mogli potem razem z tym papierem przenieść bochenek do garnka żeliwnego). I zostawiamy do wyrośnięcia. Dobrze by było żeby czas wyrastania nie przekroczył 1 godziny. Chodzi o to, żeby chleb nie przerósł za bardzo. Sęk w tym, że musi wyrastać jeszcze w piekarniku podczas pieczenia. A jak teraz za bardzo wyrośnie to już w piekarniku nie będzie miał siły i nie osiągniemy zamierzonego rezultatu.

Pół godziny przed końcem wyrastania chleba wkładamy do piekarnika garnek żeliwny razem z pokrywką i nagrzewamy do maksymalnej możliwej temperatury.

Gdy już chleb wyrośnie (po mniej więcej godzinie) oprószamy go mąką i nacinamy żyletką wzdłuż i wszerz. Taki krzyż po prostu robimy. Posypanie mąką jest istotne. Zapobiegnie nadmiernemu przypalaniu się chleba (i nada zamierzony wygląd).
Garnek żeliwny wyjmujemy z piekarnika (bardzo ostrożnie!), zdejmujemy pokrywkę, chwytając za krawędzie papieru do pieczenia przenosimy chleb do garnka żeliwnego, zakrywamy pokrywką i chowamy do piekarnika. Zmniejszamy temperaturę do 220 stopni i pieczemy 30 minut. Po 30 minutach zdejmujemy pokrywkę i pieczemy kolejne 30 minut.
Po upieczeniu chleb około godziny studzimy na kratce. Raczej nie kroimy na ciepło (chociaż pokusa jest ogromna). Chleb podczas stygnięcia uzyskuje jeszcze swoją pożądaną strukturę.

Smacznego!

Wypiekały ze mną następujące osoby :
Bożena z blogu Moje domowe kucharzenie
Iza z blogu Smaczna pyza
Bernadeta z blogu Mój kulinarny pamiętnik
Justyna z blogu Gotowanie i pieczenie
Iwona z blogu Blogotowanie z pasją
Kasia z blogu Mia cucina
Ewelina z blogu Stylowa kuchnia
Marta z blogu Kornik w kuchn 
Arleta z fb Insulina 
Alina z blogu Ala piecze i gotuje 
Agnieszka z blogu Maryna w kuchni 
Monika z blogu Matka wariatka







11 komentarzy:

  1. Piękny bochenek chleba. Dziękuję za kolejne wypiekanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekny bochen Małgosiu, po raz kolejny dziękuję za fają zabawę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za wspólne pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :D, dzięki za wspólny czas i do kolejnego pieczenia ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały bochen upiekłaś :-) dziękuje za wspólne pieczenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. dlaczego mnie nie ma w gościach kto wypiekał?? mimo wszystko dzięki za wspólny wypiek :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekny, dorodny bochen! Dziekuje za wspolne pieczenie!

    OdpowiedzUsuń
  8. :) jest dobrze, dzięki za wspólne wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super ci wyszedł ten chlebek. dziękuję za wspólne pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj to prawda, jest doskonały:) Pozdrawiam Gosiu i dziękuję za wspólne pieczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealny!!!! Świetnie wygląda, mojemu dziecku tak posmakował, że piekę dziś kolejny. Dziękuję za wspólne wypiekanie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji