wtorek, 4 września 2012

Chleb po raz kolejny zamiast czekolady

Dziś chleb..kolejny uzależniający..prawie jak czekolada ale czekolady dziś nie będzie! Jest chleb i tym się zadowalam bo dlaczego by nie? Ponieważ otrzymałam pewien łańcuszek od kilku osób, którym przykrości robić nie chcę w związku z czym nie kontynuując go dalej napiszę jedynie 7 rzeczy, a więc:
1. Dniem straconym nazywam dzień, w którym nie jestem w stanie niczego ugotować ani też upiec.
2. Mam 38 lat ale portier w szkole mojej córki bierze mnie za uczennicę i wygania na lekcję opieprzając przy tym.
3. Gdyby ktoś zaproponował mi prowadzenie prywatnego domu z kwaterami w górach z wynagrodzeniem i  możliwością przeprowadzenia się tam z rodziną to pakuję się w tym samym dniu i wyjeżdżam!
4. Jestem okropną domatorką, w domu nie potrafię się nudzić przy czym moja pasja mnie uspokaja :)
5.Nadal nie potrafię przygotować pięknie zapieczonego makaronu, który nadał by się do zdjęć...ale mam już pomysł, jak wypróbuję to pokażę:)
6.Uwielbiam zwiedzać i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się pojechać na długą wycieczkę...jak wygram w totka:)
7.Chciałabym już iść na emeryturę hehe



 Chleb " Trzy zboża "
 według przepisu Tatter

Zaczyn zakwasowy:
100g zakwasu żytniego razowego
150g wody 20C
150g maki żytniej żarnowej 100% ( użyłam zwykłej żytniej )

Składniki zaczynu wymieszałam w misce. Dokradnie przykryte folia, zostawiam na 10 godzin w temperaturze pokojowej.

Ciasto własciwe:
350g zaczynu (pozostałe 50 g można wykorzystać do zbudowanie nowego zaczynu)
600g wody temp. 22C
600g białej pszennej maki wysokoglutenowej ( użyłam Lubelli )
200g maki pszennej żarnowej 100% ( użyłam zwykłej )
200g maki Khorason (Kamut) ( zamieniłam na razową )
1 łyżeczka drożdży instant
20g soli

dodałam garść słonecznika

Zaczyn wymieszałam z woda, makami i łyżeczka drożdży. Odstawiłam na 20 minut. Następnie dodałam sol i ciasto dokładnie zagniotłam (ok. 10 minut). Zostawiłam na 2 godziny do wyrośniecia (z 1 zlożeniem po godzinie).

Wyrośnięte ciasto odgazowałam rozciagając je delikatnie w prostokąt (jednoczesne pozbywając się większych gazowych bąbli), podzieliłam na dwie części i z każdej ukształtowałam okrągły bochenek. Złaczeniem do góry ułożyłam bochenki w koszyczkach. Zostawiłam je do wyrośniecia na 2 godziny w temperaturze pokojowej.

Piec z kamieniem rozgrzałam do 260C. Do dobrze naparowanego wsunęłam nacięte bochenki i piekłam 10 minut z para. Następnie zmniejszyłam temp. do 230C i piekłam 25 minut bez pary (w końcowej fazie pieczenia (ostatnie 15- 20 minut), gdy chlebki delikatnie zbrązowiały, wypuściłam parę). Chleb dobrze wystudziłam przed krojeniem.



28 komentarzy:

  1. Ależ on wygląda pięknie. To jest wypiek! Cudnie :-) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wreszcie słyszę coś miłego na widok mojego chleba!dzięki

      Usuń
  2. piękny chleb! Z chęcią bym zjadla jeszcze ciepły...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny piękny chleb. Maruda się namarudziła, wprowadziła niepewność,a teraz wszyscy chwalą. Eh! No i jak tu takiej zadka nie sprac! Piękny- poważnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uff udało się! wcale nie marudziłam! nie wychodziły mi wcześniejsze bochenki noo!
      a chwalić trzeba bo to motywuje:)a mój zadek zostaw w spokoju:))za delikatny na lanie jest haha

      Usuń
    2. To się umówmy na pieszczotliwego klapsa ;)

      Usuń
  4. Wyszedł Ci! Piękne ma dziury :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, choć myślę że gdybym nim trochę porzucała o stół...byłyby jeszcze większe dziury!

      Usuń
  5. Takie chlebek nawet lepszy od czekolady! :) I można go jeść na okrągło i nic nie zagrozi figurze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tego to nie wiem czy nie zaszkodzi:))

      Usuń
  6. A ja zawsze wolę chleb od czekolady ! Szczególnie taki domowy ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety wolę czekoladę:))ale chleb też!

      Usuń
  7. o matko jaki piękny!!!! Muszę dokarmić swój zakwas i zabrac się znów za pieczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tem chleb wygląda bosko:) wcale bym sie nie obrazila gdybyś wpadła do mnie z taka kanapeczka z tego chleba;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy w tym mc jeszcze upiekę chleb bo mam maraton w pracy :)))ale w październiku..czemu nie- przywiozę Ci cały nawet!

      Usuń
  9. zapraszam do zabawy- nominowałam Twój blog:) tu więcej informacji: http://www.kuchenneszalenstwa.pl/2012/09/versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koleżanka nie czytała mojego posta?

      Usuń
  10. Jaki piękny bochenek! Nie mogę się napatrzeć, z chęcią ukradłabym kromeczkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki pachnący był :)) gdybyś poczuła, wzięłabyś cały! pozdrawiam

      Usuń
  11. Małgosiu! Jest przepiękny! Po prostu mistrzowski! Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...